Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Ten interesant przyszedł do wydziału śledczego chyba tylko po to, żeby komisarza Maciejewskiego ...
2019-09-13 10:00:00
zagadka kryminalna
Jesień poety
Jesień poety

Ten interesant przyszedł do wydziału śledczego chyba tylko po to, żeby komisarza Maciejewskiego zdenerwować. Jednakże miał trzy podbródki i brylantową szpilkę w krawacie, więc należało potraktować go uprzejmie, niestety*.

Czyta się 2 minuty

– Z zawodu jestem bogatym przemysłowcem – przedstawił się – a ponieważ od niedawna mam młodą, romantyczną żonę, w imię zgodnego pożycia musiałem zostać mecenasem poetów.

– Bardzo mi przykro – powiedział grzecznie Maciejewski.

– A jak mnie jest przykro! – Potentat zapalił cygaro tak wielkie i grube, że robotnik paliłby je przez miesiąc. – Ja im kładę forsę na stół, a oni chcą mnie wykołować. Nie, niech pan nie myśli, że któryś odważył się uwieść moją małżonkę! Dyskretnie pilnuje jej były oficer policji, wyższy nawet od pana. Chodzi o to, że ogłosiłem konkurs poetycki na jesienny wiersz o Lublinie. Dziesięć tysięcy złotych, ale pod warunkiem że taki poeta przyjedzie tu osobiście jak malarz na plener i napisze coś jesiennego z natury.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

– Dlaczego o naszym mieście? – zapytał komisarz. Znacznie bardziej zaciekawiła go suma nagrody, lecz poruszać tej sprawy nie wypadało.

– Bo ohydnie tu u was – oznajmił bezpretensjonalnie milioner. – Tylko wybitnie utalentowany poeta da radę coś wysmażyć. Dwóch przyjechało, rzeczywiście. Wiem, bo mam opłaconych ludzi na kolei. Natomiast wierszy dostałem trzy, a pan tu zna wszystkie bruki i najlepiej oceni, który jest fałszywy.

– Może lepszy byłby jakiś krytyk literacki? – Maciejewski spróbował się wyłgać.

– Krytykom literackim w dzisiejszych czasach nie można już ufać. Za sto złotych napiszą, co pan sobie życzy. – Bogaty przemysłowiec zaśmiał się, miażdżąc drogie cygaro w popielniczce. – Niech pan czyta i zaraz daje ekspertyzę!

towarzysz wrzesień na bruk charknął, machorkowego wypluł z pyska
i poszedł w miasto z wiatrem w cug – i bez zakąski poszła czysta
obaj nad ranem wyszli z knajpy i zapalili po egipskim
a dym się poniósł ponad rzeką – i zapachniało chłodem bliskim

za magistratem w owocowym ścisku
jesień rozparła się na targowisku
na jabłkach opuści, wiśni nie doważy
a późne słoneczko jeszcze latem praży

osienną obleśnią smętarz się osmętnił
rozmiękle otrupił ociekłą powrześnią
otynkówkę wzbulił – gładziaka rozpępnił
i wilgoctwem śmiercił śmierci śmierć pośmiertną

– Wszystkie wiersze są od rzeczy – ocenił rozumnie Maciejewski, lecz mecenas tylko machnął ręką.

– Bo to poezja, to jakie mają być?! No więc?

– Ten – wskazał w poetyckim natchnieniu komisarz. – To było prostsze, niż pan myśli, jesienią bowiem……………….†

* Por. podinsp. P.P. Jan Schuch, Jakim powinien być policjant, Warszawa 1929.

† Uzupełnij mową wiązaną.

 

Zobacz odpowiedź

…nie ma wiśni.

 

 

 

 

 

Data publikacji:

Marcin Wroński

Ur. 1972 r., pisarz. W 2017 r. obchodzi 25-lecie twórczości, mimo że przez pierwsze 15 był wzorcowym przykładem nieudacznika. W związku z tym planował napisać sagę powieściową pt. „Historia nieudaczności”, ale nawet to mu nie wyszło. Popularność i życie z pióra przyniósł Wrońskiemu cykl kryminałów retro o komisarzu Maciejewskim, rozpoczęty w 2007 r. „Morderstwem pod cenzurą”. Za „Pogrom w przyszły wtorek” w 2014 r. zdobył wszystkie możliwe laury dla polskiego autora kryminałów, w tym Nagrodę Wielkiego Kalibru. Jednakże do historii tego zaszczytnego wyróżnienia i tak przejdzie jako najdłużej i najczęściej nominowany. Ostatnio w cyklu ukazał się „Czas Herkulesów” (2017), a na przyszły rok pisarz planuje zbiór opowiadań kryminalnych ze swoim bohaterem, wieńczący jego śledztwa. Podobno dziesięcioletnie pasmo sukcesów zrujnowało autorowi system nerwowy.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!