Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czytanie owocuje!

W letnim „Przekroju” nadzieja i ciekawość, szczęśliwe trafy i wielkie odkrycia. Ukraińska literatura i sztuka, a także antywojenny Bertrand Russell pod rękę z Josephem Hellerem. Uważne słuchanie i świadome śnienie. Dzikie pływanie i zbieranie jagód. Dbanie o rozwój, zdrowie i dobrostan. Prasłowianie, Aborygeni i uciekające ze Słońca fotony.

Kup letni „Przekrój”

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj z bezpłatną przesyłką. Sprawdź!

Przekrój
Człowiek nie powinien pracować. Istnieją na to setki argumentów. Pisze
2017-03-20 00:00:00
Historyjka

Historyjka – Aborygeni

Historyjka – Aborygeni

Człowiek nie powinien pracować. Istnieją na to setki argumentów. Pomyślmy choćby o stresie i chorobach wątroby. Zawsze inspirowali mnie Aborygeni. Aby zaspokoić wszelkie życiowe potrzeby, lud ten pracuje wyłącznie cztery godziny dziennie – przez resztę czasu oddaje się metafizycznej medytacji.

Czyta Grzegorz Kwiecień

Niestety, nigdy nie potrafiłem wiernie ich naśladować. Przede wszystkim nie umiałem zrezygnować z odzieży (co przyznaję z pewnym wstydem).

Niemniej to właśnie Aborygeni są odpowiedzialni za moją decyzję, by zostać milionerem. I bardzo dobrze to powiedziałem: decyzję, ponieważ w gruncie rzeczy była to kwestia decyzji, a nie wykształcenia czy jakiejś ogólnej smykałki do interesów.

Mój sekret, jeśli mogę tak powiedzieć, polega na tym, że zamiast posługiwać się zwykłymi kartami płatniczymi, używam po prostu kart ­tarota.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

− Płaci pan zbliżeniowo?

− A jakże – odpowiadam.

Widząc moje szaleństwo, widząc, ile czasu poświęcam każdego dnia na wizyty w butikach, u jubilerów lub w portach morskich, gdzie handluję przede wszystkim z weneckimi kupcami, moi przyjaciele (głównie z ruchu socjalistycznego) często mawiają, że mi odbiło, że zgłupiałem.

Jest w tym pewna racja, bo rzeczywiście najczęściej płacę „pierwszą” kartą talii, czyli Głupcem.

A jednak bardzo sobie to wszystko chwalę i niczego nie żałuję.

Oto na przykład kilka dni temu na ulicy wdałem się w rozmowę z grupą cudzoziemców. Nie potrafiłem się opamiętać i zapytałem, czy nie mogliby mi czegoś sprzedać. Zgodzili się. I co się okazało? Kupiłem nieśmiertelność.
 

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!