pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wiersz z tomu "Portable Paradise" (Peepal Tree Press, 2019) przetłumaczył Bartosz Wójcik
2019-10-13 23:59:00

Tamtego roku tańczyliśmy w takt kardiomonitora.
Syn pospieszył się na świat; raptem kilo żywej wagi.
Wielgachna głowa, wytrzeszczone oczy, wytężone żyły.

Na oddziale spotkałem Grace. Doświadczoną jamajską pielęgniarkę,
która na dyżurze śpiewała piosenki popowe jak psalmy.
„Twój syn to zadziora. Tylko patrzeć, jak zdejmie sobie maseczkę tlenową”.

Na korytarzach nasyconych karbolem mówiono o niej półgłosem.
Nawet lekarze oddawali jej pierwszeństwo, gdy stawką była
precyzja – trafienie w wąziutką smużkę żyły syna.

Uprzedzała rezydentów o drżących rękach: „Masz najwyżej dwie próby”.
Na nocnym dyżurze przesuwała inkubator syna do swojego pokoju,
nie zrażając się kłębowiskiem kabli i maszynerią.

Gdy podczas porannego obchodu lekarz powiedział nam,
że syn może nie przeżyć, a jeśli nawet, to być może nigdy nie opuści szpitala,
szybko wzięła nas na bok: „Nie ma prawa tak mówić – tak szorstko”.

Gdy inny lekarz mówi pielęgniarkom, by nie karmiły już dziecka, które wkrótce umrze,
każe lojalnym pielęgniarkom karmić. „Żadne dziecko nie musi umierać
z pustym brzuchem”. Siedziała po ciemku, kołysząc najedzone dziecko,

tuliła je, nucąc niespiesznie melodię „Happy” Pharrella. I tak sobie myślę,
że gdyby przypadkiem mnie tu nie było, a życie mojego syna właśnie by gasło,
to niech to będzie ona, Grace.

 

Z tomu Portable Paradise (Peepal Tree Press, 2019)

 

Tłumaczenie: Bartosz Wójcik

Data publikacji:

Roger Robinson

Urodzony w Londynie i wychowany na Trynidadzie pisarz i muzyk. Ma w swoim dorobku płyty solowe osadzone w stylistyce minimalistycznej elektroniki i dubu (Jahtari Records). Jego książkę poetycką „The Butterfly Hotel” w 2014 r. nominowano do 2014 do OCM Bocas Prize for Caribbean Literature. Wspólnie z Kevinem Martinem (The Bug) oraz Kiki Hitomi tworzy zespół King Midas Sound, z którym – jako wokalista – koncertuje i nagrywa albumy. Współpracował m.in. z BBC, National Portrait Gallery, Victoria and Albert Museum, Theatre Royal Stratford East.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!