Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas równowagi!

W jesiennym „Przekroju” szukamy spokoju i pokoju. Zastanawiamy się, jak w przyszłości będzie wyglądać praca i jakie umiejętności już dziś warto pielęgnować. Poznajemy Indie i zachwycamy się polską jesienią. Do tego wielki temat – joga! Czym tak naprawdę jest, a z czym jest nieraz mylona? I jeszcze: odważnie o lęku, chmury i wiatry, pomarańcz w każdej odsłonie, rude lisy i kombucha.

Już jest nowy „Przekrój”!

220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Historię Gilgamesza, który poszukiwał tajemnicy nieśmiertelności, przedstawia w formie wierszowanej ...
2022-03-18 09:00:00

Gilgamesz

Płaskorzeźba z Chorsabadu z okresu Sargona II (VIII w. p.n.e.), Luwr; zdjęcie: domena publiczna
Gilgamesz
Gilgamesz
Czyta się 2 minuty

Nie wolno mi zasnąć. Nie wolno mi zasnąć.
Utnapisztim, nieśmiertelny, mówi, że jeśli nie zasnę,
będę żył wiecznie, nie umrę jak Enkidu.
Siedziałem przy jego ciele, aż z nosa wypadł robak.
To było obrzydliwe, zerwałem się z krzykiem,
twarz, którą całowałem, stała się gniazdem robaków.
Uciekłem i biegnę do teraz. Jestem naprawdę zmęczony,
a nie wolno mi zasnąć. Pytałem wszystkich po drodze:
czy ja także mam umrzeć? Wyrzec się słońca? Nie, nigdy.
Wystarczy, że nie zasnę.

Nie znam milszego uczucia, niż kiedy leżę na łóżku
i czuję ten ciężar na oczach, i lekko wiruje mi w głowie:
nadchodzi sen. Bardzo się boję. Ten ciężar i ciemność, i wir
są silniejsze ode mnie, co wieczór. Ale nie dziś.

Są sposoby – na przykład wsadzić palce do oczu,
ale nie będę przez tydzień siedział z palcami w oczach,
tego się nie da wytrzymać, poza tym wyglądałbym głupio,
a jestem władcą Uruku. (Znowu tydzień. Czy spałem,
siedząc przy ciele Enkidu? Wtedy jeszcze nie byłem
taki strasznie zmęczony).

Kiedy płynąłem łodzią przez wody śmierci,
których nie wolno dotykać, przydała się stara zabawa
z dzieciństwa, w potwora pod łóżkiem: nawet palca u stopy
nie można wystawić z łóżka (jak z łodzi), bo potwór mnie złapie
i wciągnie w królestwo śmierci (superzabawa, co nie?).
Leżałem, pod kołdrą, myśląc: wysunę palec, na chwilę,
sprawdzę, czy jest tam naprawdę. A jak mnie złapie? Tak walcząc
z tą ciekawością, leżałem, aż ciężar na oczach i ciemność
sprawiały, że strach i ciekawość traciły moc i kiedy było
po wszystkim, to (gdybym już nie spał) mógłbym powiedzieć: już śpię.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

Grzegorz Uzdański

Grzegorz Uzdański

Urodził się w 1979 r. Do niedawna nauczyciel filozofii i etyki w warszawskim Społecznym Gimnazjum nr 20 ,,Raszyńska”, autor strony Nowe wiersze sławnych poetów oraz powieści „Wakacje” (Wydawnictwo W.A.B., 2016) i „Zaraz będzie po wszystkim” (Wydawnictwo W.A.B., 2019). Śpiewa i pisze teksty w zespole Ryby, pisał też teksty na płyty zespołów Extra i Jerz Igor. Występuje w grupach improwizacji komediowej: Dobrze, Cinema Disco i składzie Resortu Komedii. Należy do grupy skeczowo-komediowej Wszystko Będzie Dobrze. Działał w Porozumieniu Kobiet 8 Marca przy organizacji warszawskich Manif. W 2015 r. pod kierunkiem profesora Jacka Migasińskiego obronił w IF UW pracę doktorską „Płynność pojęć. Próba interpretacji »Sein und Zeit«”. Mieszka w Warszawie.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!