pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści
Przekrój
Pytanie o najlepsze i najgorsze książki z ostatnich lat dla krytyczki intensywnie czytającej jest ...
2020-01-13 23:59:00
książka

Najlepsze polskie książki dekady

ilustracja z archiwum: Daniel Mróz, 1954 r
Najlepsze polskie książki dekady
Najlepsze polskie książki dekady

Pytanie o najlepsze i najgorsze książki z ostatnich lat dla krytyczki intensywnie czytającej jest niestety zadaniem morderczym. Odradzam ten zawód wszystkim lubiącym książki – to najprostszy sposób, żeby przestać czuć jakąkolwiek sympatię do literatury. Bestsellery często są nieprawdopodobnie durne i wtórne, z tak koślawą składnią, że podmiot rzadko kiedy pasuje do orzeczenia, a dopełnienia to już dzikie pola języka. Książki, na które czekam z zapartym tchem, pojawiają się rzadko, większość z początku wydaje się interesująca, ale mniej więcej w połowie okazuje się mało satysfakcjonująca, a jakieś 90% publikacji branży wydawniczej to marnowanie lasów. Najbardziej zaś męczy konieczność czytania co dwa lata autorów, którzy z równą męką, a na muszce wydawnictwa, piszą na akord kolejne książki.

Czyta się 7 minut

Może to, co piszę, wyda się Państwu cyniczne, ale po mojej stronie stoją matematyka i logika, rachunek prawdopodobieństwa oraz zwykły rozsądek – ile arcydzieł jesteśmy w stanie wytworzyć w ciągu roku? Arcydzieło przecież na tym między innymi polega, że pojawia się rzadko, że trzeba go ze świecą szukać, że oszałamia czytelników.

Moim zdaniem z arcydziełem mamy do czynienia, gdy kolejne pokolenia albo chociaż różne grupy (społeczne i wiekowe) biorą na warsztat lekturowy i krytyczny wybitne książki, bo to czytelnicy tworzą arcydzieło, a nie autor. O taki rodzaj zaś wymiany myśli w Polsce dzisiaj trudno i to jest nasza wina – czytelników, którzy konsumują literaturę, a o niej nie rozmawiają – że nie mamy dzisiaj arcydzieła.

I w takim momencie smętnych podsumowań po bardzo intensywnym roku pracy redakcja „Przekroju” prosi o wybór najlepszych książek ostatniej dekady! A mnie przychodzą do głowy książki, o których rozmawialiśmy za mało, albo takie, które zasługują na inny rodzaj czytania, które nie wyszły poza swoje nisze. Myślę o ich autorach – poszukujących wydawcy dla kolejnych swoich tytułów, choć to wydawcy powinni się do nich cisnąć drzwiami i oknami. Albo o takich, których zagarnęła debata publiczna, sprowadzająca temat ich książek do doraźnych problemów i krwawych rozliczeń w mediach społecznościowych. Albo o takich, którzy muszą pisać ciągle, żeby się utrzymać. I wracam do mojej w połowie pustej szklanki.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

1. Justyna Bargielska, Obsoletki, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010

To właśnie jedna z takich książek, które były bardzo głośne, ale w debacie publicznej sprowadzono ją właściwie wyłącznie do wątku żałoby po poronieniu. Obsoletki, kiedy się pojawiły, miały charakter rewelacji – po raz pierwszy kobieta w głównym nurcie, bez konwencji romansowego happy endu pisała o doświadczeniu niespełnionego macierzyństwa, o tym, co się dzieje z ciałem na polskiej porodówce. Od tamtej pory, czyli od 2010 r., odbyliśmy takich dyskusji już sporo i może pora przeczytać Bargielską na nowo, sprawdzić, co się jeszcze kryje w tej niewielkiej książce. Bo można znaleźć tam wiele mniej publicystycznych tematów, a przede wszystkim zachwycić się językiem tej kobiecej, dojrzałej opowieści, zobaczyć, jak współcześnie rozwija się motyw mater dolorosa, jak powstaje polski język kobiecej opowieści.

2. Anna Bikont, Sendlerowa. W ukryciu, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017

Teraz dopiero widzę, że rok 2017 był rokiem reportażu, bo ukazały się wtedy książki-kamienie milowe naszego non-fiction. Sendlerowa to właśnie jedna z nich: wyważona, napisana bez sympatii dla bohaterki, ale z szacunkiem dla niej (taki stosunek jest w literaturze możliwy). Obrazoburcza, ale nie skandaliczna, rewelatorska, ale bez sensacji. Bikont grzebie w polskiej historii, wydobywa nasze wstydy po raz kolejny na światło dzienne i pokazuje, że bohaterowie nie biorą się znikąd. Gorzka bardzo jest jej puenta – cena, jaką trzeba zapłacić za heroizm, czyli sprzeciwienie się instynktom stadnym w kryzysowym momencie historycznym, jest olbrzymia i nie pozostaje bez śladu na psychice jej postaci.

3.  Julia Fiedorczuk, Psalmy, Fundacja na Rzecz Kultury i edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2017

To komentarz radosny, bo Psalmy zostały dostrzeżone i nagrodzone. Fiedorczuk jest poetką i badaczką, która połączyła zainteresowanie ekokrytyką z wybitą poezją w czasie, gdy właściwie jeszcze nikt nie znał w Polsce tej teorii. Psalmy o kilka długości wyprzedzają polską poezję, jeśli chodzi o zaprezentowanie stosunku do natury, bo Fiedorczuk ćwiczyła te tematy w swojej twórczości już od dawna, dlatego jej książka jest niezwykle dojrzała, mocna, mówi pełnym głosem. A przede wszystkim używa cudzych głosów i innych tradycji, by ustanowić solidną podstawę, wysoką pozycję dla kobiety mówiącej w tych wierszach. Fantastyczny, złożony i jednocześnie bardzo prosty, gładki wariant poetyckiego psałterza.

4. Ludwik Hering, Ślady, Czarna Owca, Warszawa 2011

Pierwsze książkowe wydanie trzech opowiadań Heringa o wojnie i Holokauście (pierwodruk w „Kuźnicy” w 1945 i 1947 r.). „Chwilami zapominam, że to są Żydzi i to jest jednak straszne” – mówi jedna z bohaterek Mety na widok podpalania kamienic w getcie przez żołnierzy niemieckich. Dzisiaj wiemy o tym wszystkim, co w niezwykły sposób pisze Hering. W 2011 r. zarówno zaś temat, jak i sposób przedstawienia były szokujące. Nie odbyła się jednak żadna dyskusja, nazwisko tego wybitnego autora pozostaje znane niewielu, a zasługuje na rozgłos z powodu zmysłu obserwacji i talentu: cała opowieść o wojennym świecie skupiona jest na przedmiocie, na handelku, szabrze i wymianie. Przez pryzmat zmieniających się właścicieli przedmiotów, ludzi przerzucanych przez mur getta Hering snuje opowieść o upadku człowieka. Umieściłabym go i w innym rankingu – najlepszych i najbardziej przejmujących opowieści o wojnie.

5. Renata Lis, Lesbos, Sic, Warszawa 2017

Lis nie tylko udowadnia, że esej to nie jest gatunek męski, ale też pokazuje, że można w nim połączyć dwa sprzeczne żywioły: erudycyjnego wywodu z pogranicza historii i literatury oraz interwencyjności i zaangażowania. Wybierając na główny temat motyw twórczości artystek homoseksualnych, buduje tu alternatywną historię myśli, pokazuje inne przebiegi i inne zwroty historyczne. Lesbos stanowi także doskonały przykład tego, jak gatunek postrzegany jako pozaczasowy, może włączyć się – w wyrafinowany, niebezpośredni sposób – w debaty polityczne i społeczne.

6. Cezary Łazarewicz, Żeby nie było śladów, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016

Książka, którą Łazarewicz – jak sam opowiada – zamierzał wydać na powielaczu, gdyby nie znalazł na nią wydawcy, powstała z osobistej potrzeby, z idée fixe reportera (może dlatego to jego najlepsza książka?). To nie jest opowieść o wolnych sądach, jak ją reklamowała kapituła przyznająca mu Nagrodę Nike, ale bardzo złożona historia o komunizmie walczącym do ostatka oraz o społecznym upadku moralnym, koniunkturalizmie i stopniowym osuwaniu się w świat bez zasad.

7. Joanna Mueller, Powlekać rosnące, Biuro Literackie, Wrocław 2013

Nie ma chyba w tej dekadzie książki, którą przeżyłabym bardziej osobiście, która połączyłaby doświadczenie kobiecości, macierzyństwa i człowieczeństwa w jedno. Mueller – poetka – w tych esejach dokonuje manewru, jaki bardzo trudno przeprowadzić feministkom: łączy to, co macierzyńskie z tym, co intelektualne, pokazuje, że kobieta składa się także z głowy, pracującego umysłu. Nie ogranicza się do sfery fizycznej czy społecznej, ale pokazuje głęboką przemianę intelektualną, problematyzuje różne zagadnienia, o których w Polsce pisze się mało, bo ciągle skupiamy się na macicach i „madkach”.

8. Włodzimierz Nowak, Niemiec albo wszystkie ucieczki Zygfryda, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016

Przepiękny reportaż o inności, odmienności, kłamstwie, rodzinie, pragnieniu ucieczki, uporze, głupocie, słabości. Takie okrągłe frazy można by mnożyć jeszcze długo, ale reportaż Nowaka o chłopcu urodzonym w polsko-niemieckiej rodzinie na terenie, który właśnie został do Polski przyłączony, nie do końca daje się opisać za pomocą zgrabnych retorycznych zwrotów. Ów chłopiec ciągle próbuje uciec: za granicę państwa, za granicę prawdy o sobie, za granicę opowieści o własnym życiu. Zygfryd ma w sobie coś z obywatela Piszczyka, a coś z Zeliga. Jedna z najbardziej przeoczonych książek ostatniego dziesięciolecia.

9. Wojciech Nowicki, Cieśniny, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019

Świeże odkrycie, bo dopiero z ostatnich wakacji. Czytałam tę książkę na wsi, w ciągu kilku słonecznych dni, z żarem lejącym się z nieba. Nowicki tak potrafi operować językiem, że było mi ciągle zimno i niedobrze, czułam chłód murów szpitalnych i więziennych lochów albo zaduch miast Maghrebu. To jeden z najlepszych polskich pisarzy, jeśli chodzi o władzę nad zdaniem – sprawna, jasna i emocjonalna fraza Nowickiego jest jednocześnie erudycyjna, giętka, cieniująca.

10. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Imię i znamię, Biuro Literackie, Wrocław 2011

Nie ma ważniejszej książki poetyckiej tej dekady. Dycki jako poeta nagradzany nie staje się nigdy poetą salonowym, jego wiersze zaś nie zamierają nigdy w jednej formule. Imię i znamię to opowieść o doświadczeniu wybierania własnego języka do pisania, o uciekaniu w poezję, gdy nie można znaleźć innej ojczyzny. Równie istotny jest tu wybór historii: z pogranicza polsko-ukraińskiego, Dycki równo kompromituje i heroizuje obie strony rodziny, zderza, wyostrza i mistyfikuje opowieści przodków o uwikłaniach po dwóch stronach frontu.

 

Data publikacji:

Paulina Małochleb

Literaturoznawczyni, krytyczka literacka. Laureatka Nagrody Prezesa Rady Ministrów i Stypendium Młoda Polska. W 2020 r. nominuje do Paszportów „Polityki” i zasiada w jury Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima. Prowadzi blog ksiazkinaostro.pl.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!