pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

 

Halo, tu "Przekrój", Twoja lektura na jesienne dni, a w niej wszystko: od literatury po rozrywkę. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe, więc nie zwlekaj dłużej!

Kup numer jesienny

Jesienią działaj z głową. Jesienny numer kwartalnika możesz zamówić z dostawą do domu i w zestawie z zeszytem krzyżówek. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe.

Kup numer jesienny z krzyżówkami
Przekrój
Szukamy harmonii w Korei Południowej dzięki muzyce duetu 11min – pisze
2020-01-29 15:00:00
muzyka

#Turystyka dźwiękowa #3

#Turystyka dźwiękowa #3
„snow”
11min
„snow”
Weather Music, Gruenrekorder, grudzień 2019
Czyta się 2 minuty

11min to artystyczne alter ego dwojga muzyków pochodzących z Seulu: 11 (Jiyeon Kim) – pianistki i kompozytorki oraz min (Sangyong Min) – perkusisty, inżyniera dźwięku i producenta. Płyta snow jest ich pierwszym wspólnym dziełem. Żadne z nich nie debiutuje – Kim wydała solowy album Transparent Music, który w 2018 r. był nominowany do Korean Music Award, a Min jest bardzo doświadczonym i cenionym perkusistą oraz uznanym inżynierem dźwięku zajmującym się wszechstronną produkcją i masteringiem. Można go także usłyszeć w różnych grupach oscylujących w pobliżu indie rocka. Prowadzi ponadto swoje studio nagraniowe pod nazwą studioLOG.

Aspekty dotyczące studia i produkcji wydają się kluczowymi składnikami kompozycji Koreańczyków. Niemal od pierwszych sekund brzmienie perkusji w tytułowym nagraniu snow, a dokładnie bębna centralnego (dźwięk tego elementu zestawu perkusyjnego nagrywano w oddzielnym pomieszczeniu o wysokim suficie z naturalną akustyką), zapiera dech swą głębią i fakturą. Dostajemy zatem od muzyków także bardzo czytelny komunikat: „STOP! Zatrzymaj się! Oddychaj! Poczuj!”. Podobnie został potraktowany fortepian, którego dźwięki głęboko oddziałują na słuch, a to dzięki bliskiemu ustawieniu mikrofonów przy instrumencie. Po subtelnym początku w utworze gust motoryka staje się dynamiczna i rozbudowana o całą paletę brzmień obu instrumentów. Sekcja rytmiczna kontrastuje tu z minimalistyczną grą fortepianu – i nawet nie są to całe interwały, ale zmieniająca się progresja dwóch nut w trakcie trwania całego utworu. Natomiast lowdrum to eksperyment z samplami wyciągniętymi z membran perkusyjnych i połączeniem ich z akustyką całego zestawu. A po drugiej stronie pięknie kwitnące frazy fortepianu Kim. Jeżeli poprzednie fragmenty nie przyciągnęły uwagi słuchaczy, to jestem pewien, że prawie 14-minutowy snow keeps falling (snow REMIX) oczaruje ich swą nieszablonową transowością, poruszającą swobodą i niemającą końca przestrzenią. W wieńczącym całość loose pojawił się nawet głos pianistki, który delikatnie unosi się na powierzchni minimalistycznych pętli perkusyjnych. Jest w tym taneczny puls, ale żyjący z dala od klubowego harmideru, to raczej stan kojącego dryfowania.

Album snow to jedna z najbardziej oryginalnych płyt ubiegłego roku – soundtrack napisany z przeznaczeniem do głębokiego podsłuchiwania wnętrza wyobraźni.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

Łukasz Komła

Urodził się i wychował na Podlasiu. Od siedmiu lat dzieli się tym, co go cieszy w muzyce na łamach serwisu „Nowamuzyka.pl”. O polskiej muzyce pisze też do „Gazety Magnetofonowej”, a od czasu do czasu na swoim blogu „Płyty (nie)słuchane”. Wcześniej szlify zdobywał w pismach „LAIF”, „M/I Kwartalnik Muzyczny”, „Dwutygodnik” oraz serwis „Polyphonia”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!