Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Vladimir I. Niewiarydiew założył, że na 10 m jego klitki znajduje się nieskończona ilość złota, ...
2017-08-27 10:00:00

Policzył kosmitów, został miliarderem

Policzył kosmitów, został miliarderem
„Mój kapitał”
Vladimir I. Niewiarydiew, tłum. M. Ordon
„Mój kapitał”
Wydawnictwo Blaga 2017

Nareszcie ukazał się polski przekład autobiografii jednego z najbogatszych ludzi na naszym globie – Vladimira Iwana Niewiarydiewa. W pewnym momencie życia ten mało u nas znany pisarz science fiction (debiutujący jeszcze w czasach ZSRR), pod wpływem fizyki kwantowej i pewnego ustępu z Kosmicznego spustu Roberta Antona Wilsona, oddał się eksperymentowi myślowemu, który miał tak radykalnie odmienić jego życie.

 

Otóż Niewiarydiew zamknął się w swym nędznym mieszkaniu i zadał sobie pytanie: ilu kosmitów znajduje się w tym pomieszczeniu? I odpowiedział: tylu, ile zechce. Poszedł dalej i przyjął, że nie muszą to być kosmici; mogą to być ludzie z przyszłości, dysponujący zaawansowaną technologią. Wreszcie przekroczył ostateczną granicę szaleństwa: nie muszą to być kosmici ani ludzie, mogą to być jakiekolwiek żywe istoty lub przedmioty, których istnienie jest możliwe. Założył, że na 10 m jego klitki znajduje się nieskończona ilość złota, drogocennych błyskotek z jaspisu i kamienia księżycowego, 2 tysiące androidów wyposażonych w funkcję jasnowidzenia i telepatii. Oszacował wartość swojego urojonego majątku. I po takiej właśnie cenie sprzedał swe mieszkanie moskiewskim władzom, kiedy podjęto decyzję o zburzeniu kamienicy, w której się ono znajdowało. Tak narodził się miliarder naszych czasów. Dodajmy, że Mój kapitał Niewiarydiewa to lektura napisana przyzwoitym stylem i niezwykle pouczająca – jest to bowiem kolejny dowód na to, że w codziennym życiu powinniśmy przypisywać mniejsze znaczenie cyfrom na koncie, a większe naszym bogactwom wewnętrznym.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!