Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Komiksy „Czarny młot” i „Hawkeye” poleca
2018-07-12 07:00:00
Off głównego nurtu

Amerykański komiks superbohaterski jest silnie skonwencjonalizowany. W efekcie przygody herosów homogenizują się i trywializują. Na szczęście powstają dzieła, które nie tylko przełamują te schematy, ale również pokazują, że ten gatunek może być zarówno świetnym kostiumem dla problemów współczesnego człowieka, jak i poligonem doświadczalnym dla poetyki medium.

Takimi komiksami są właśnie Czarny młotHawkeye. Pierwszy z nich skupia się na codzienności i emocjach bohaterów. Grupa herosów trafia do prowincjonalnego miasteczka, w którym musi wieść normalne życie. Problemem przestaje być inwazja z kosmosu czy potwór z innego wymiaru – staje się nim odmienność i konieczność ukrywania przed społecznością swojej tożsamości. Jeff Lemire pokazuje supermoce jako piętno, które nie pozwala normalnie żyć bez adrenaliny, jaką daje ratowanie świata.

„Czarny młot” scen. Jeff Lemire, rys. Dean Ormston, Dave Stewart, wyd. Egmont 2017–2018
„Czarny młot” scen. Jeff Lemire, rys. Dean Ormston, Dave Stewart, wyd. Egmont 2017–2018

Z kolei Hawkeye zwraca uwagę przede wszystkim zabiegami formalnymi. W zasadzie ten komiks można wyłącznie oglądać dla szaleństwa i pomysłowości, z jakimi skomponowano plansze. Choć dominują realistyczne rysunki, część scen narysowana jest w uproszczonej stylistyce, czasem wręcz zredukowanej aż do ideogramów! Scenarzysta Matt Fraction nie boi się nawet pisać z punktu widzenia psa głównego bohatera, co ma odzwierciedlenie w tekście i rysunkach!

„Hawkeye” scen. Matt Fraction, rys. David Aja, Francesco Francavilla, Javier Pulido, wyd. Egmont, 2017–2018
„Hawkeye” scen. Matt Fraction, rys. David Aja, Francesco Francavilla, Javier Pulido, wyd. Egmont, 2017–2018

Data publikacji:

Łukasz Chmielewski

Dziennikarz i scenarzysta, redaktor naczelny AlejaKomiksu.com, współautor książki biograficznej „Rafał Jackiewicz. Życie na ostrzu noża” (SQN 2017). Ojciec Loni i Henia.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!