Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Francuska ilustratorka Charlotte Gastaut przygotowała własną książkową wersję słynnego baletu. ...
2017-05-20 12:00:00

Jezioro łabędzie

Jezioro łabędzie
Jezioro łabędzie
Charlotte Gastaut
Jezioro łabędzie
Mamania, 2016

Historia Jeziora łabędziego zaczęła się całkiem niewinnie, latem 1871 r. w Kamionce, posiadłości należącej do siostry Piotra Czajkowskiego. Kompozytor, w ramach wakacyjnych rozrywek, stworzył dla jej dzieci muzykę do jednoaktowego przedstawienia, a one same ułożyły choreografię. I wtedy właśnie powstał słynny łabędzi temat melodyczny.

Pierwsza moskiewska premiera (w lutym minęło 140 lat) zakończyła się klapą. Nadieżda von Meck, przyjaciółka i protektorka kompozytora, opisując swoje wrażenia, wyznała: „Wszystko jest biedne i ponure. Pod względem choreograficznym balet ten jest bardzo marny”. Bo też i za głównego winowajcę niepowodzenia należy uznać Juliusa Reisingera, austriackiego choreografa, którego mierny talent (a właściwie jego brak) nie był w stanie dorównać genialnemu Czajkowskiemu. Najpiękniejsze muzyczne fragmenty Reisinger uznał za zbyt trudne do przełożenia na taniec i zamienił na wstawki z baletów innych kompozytorów.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Dopiero po śmierci Czajkowskiego „Jezioro łabędzie” odniosło sukces, a stało się to dzięki sprawnej współpracy Mariusa Petipy i Lwa Iwanowa, dwóch petersburskich choreografów.

Artyści ci nie tylko przywrócili właściwą rangę muzyce, lecz także zmienili pierwsze, wydane przez prywatną drukarnię w 1877 r., libretto, które różniło się od partytury autorskiej, opartej m.in. na „Bajce o carze Sałtanie” Aleksandra Puszkina.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Ingerencje w treść trwają zresztą do dzisiaj. W zależności od inscenizacji balet różnie się kończy; powstają też zupełnie nowe wersje, luźno związane z pierwotną.

Swoją własną stworzyła niedawno w formie albumu, z delikatnie wykonanymi ażurowymi ilustracjami, w stonowanej kolorystyce i z oryginalnymi detalami, francuska ilustratorka Charlotte Gastaut. Wcześniej użyczyła swojego talentu takim markom, jak Fendi czy L‘Occitane.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Treść przedstawiła zwięźle. Różni się w kilku szczegółach od tych najbardziej znanych ze scen baletowych, ale to nadal historia księcia, który marzył o prawdziwej miłości, i księżniczki zamienionej w ptaka. I choć wydawnictwo Mamania specjalizuje się w publikacjach dla dzieci, ta pozycja powinna przyciągnąć uwagę także dorosłych czytelników.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!