Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Joanna Brych

Jezioro łabędzie

Jezioro łabędzie
Jezioro łabędzie
Charlotte Gastaut
Jezioro łabędzie
Mamania, 2016

Historia Jeziora łabędziego zaczęła się całkiem niewinnie, latem 1871 r. w Kamionce, posiadłości należącej do siostry Piotra Czajkowskiego. Kompozytor, w ramach wakacyjnych rozrywek, stworzył dla jej dzieci muzykę do jednoaktowego przedstawienia, a one same ułożyły choreografię. I wtedy właśnie powstał słynny łabędzi temat melodyczny.

Pierwsza moskiewska premiera (w lutym minęło 140 lat) zakończyła się klapą. Nadieżda von Meck, przyjaciółka i protektorka kompozytora, opisując swoje wrażenia, wyznała: „Wszystko jest biedne i ponure. Pod względem choreograficznym balet ten jest bardzo marny”. Bo też i za głównego winowajcę niepowodzenia należy uznać Juliusa Reisingera, austriackiego choreografa, którego mierny talent (a właściwie jego brak) nie był w stanie dorównać genialnemu Czajkowskiemu. Najpiękniejsze muzyczne fragmenty Reisinger uznał za zbyt trudne do przełożenia na taniec i zamienił na wstawki z baletów innych kompozytorów.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Dopiero po śmierci Czajkowskiego „Jezioro łabędzie” odniosło sukces, a stało się to dzięki sprawnej współpracy Mariusa Petipy i Lwa Iwanowa, dwóch petersburskich choreografów.

Artyści ci nie tylko przywrócili właściwą rangę muzyce, lecz także zmienili pierwsze, wydane przez prywatną drukarnię w 1877 r., libretto, które różniło się od partytury autorskiej, opartej m.in. na „Bajce o carze Sałtanie” Aleksandra Puszkina.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Ingerencje w treść trwają zresztą do dzisiaj. W zależności od inscenizacji balet różnie się kończy; powstają też zupełnie nowe wersje, luźno związane z pierwotną.

Swoją własną stworzyła niedawno w formie albumu, z delikatnie wykonanymi ażurowymi ilustracjami, w stonowanej kolorystyce i z oryginalnymi detalami, francuska ilustratorka Charlotte Gastaut. Wcześniej użyczyła swojego talentu takim markom, jak Fendi czy L‘Occitane.

 „Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania
„Jezioro łabędzie” z ilustracjami Charlotte Gastaut, wyd. Mamania

Treść przedstawiła zwięźle. Różni się w kilku szczegółach od tych najbardziej znanych ze scen baletowych, ale to nadal historia księcia, który marzył o prawdziwej miłości, i księżniczki zamienionej w ptaka. I choć wydawnictwo Mamania specjalizuje się w publikacjach dla dzieci, ta pozycja powinna przyciągnąć uwagę także dorosłych czytelników.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!