Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” – poznaj nasze czułe struny!

Ta jesień jest pełna czułości! A już na pewno jest jej pełen jesienny „Przekrój”. W nowym numerze piszemy o tym, jak czułością zmieniać świat, a także o: mądrej edukacji, hologramach, grzybach (też tych, wiadomo których), dojrzałości i Inkach. Zastanawiamy się, czym jest prawda i jak opisać piękno. 196 stron do czytania przez trzy miesiące!

Kup numer na jesień

Jesienny „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Gertruda gra Ofelię, Hamlet jej mówi, żeby poszła do burdelu, po czym ją zabija, po czym ona zabija ...
2017-08-14 14:00:00
Destroix

Ja Szekspira nie wystawię?

Ja Szekspira nie wystawię?
Hamlet
reż. Oliver Frljic, wg dramatu W. Shakespeare'a
Hamlet
Teatr Młodych w Zagrzebiu

Z Szekspirem jest jak z siedzeniem w Charlotte: trzeba to robić. Tym bardziej cenię twórców jak Lupa czy Strzępka, którzy dali sobie spokój i się na Szekspira nie lansowali (bo umówmy się, Szeks show presents Yorick, czyli spowiedź błazna to z jej okresu „lampucerskiego” i tekst napisał Andrzej Żurowski). Choć to może słaby przykład, bo się potem zacięli na innym, ale jednym autorze: ona na Demirskim, a on na Bernhardzie.

Hamlet Frljicia pokazany w Gdańsku na Festiwalu Szekspirowskim to klasyczne wystawienie w stylu „Co? Ja Szekspira nie wystawię?”. Czyli wiecie, tak zwane pomysły. Gertruda gra Ofelię, Hamlet jej mówi, żeby poszła do burdelu, po czym ją zabija, po czym ona zabija jego. A mowa Klaudiusza na śmierć ojca Hamleta okazuje się jak znalazł na śmierć Hamleta syna (jak te „resztki pieczeni ze stypy podane gościom weselnym na zimno”).

Już w Klątwie przyuważyłem, że Frljić ma najbanalniejszy sposób na nastrój: tak zwany podkład, czyli jak jest wesoło, to leci wesołe, ale to akurat rzadko. Jego spektakle raczej są na smutno, żeby pasowało do oskarżania wszystkich o wszystko.

Przedstawienie było po chorwacku, a przekład Barańczaka leciał ze słuchawek; czytający nie nadążał, grał swoje, ogólnie aktorzy mogli sobie mówić, nikomu tym nie przeszkadzali. Niechże się Festiwal Szekspirowski czasem puknie w czoło.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!