Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Destroix
Maciej Stroiński

Gdyby Pina to widziała, to by padła

Gdyby Pina to widziała, to by padła
„Gdyby Pina nie paliła, to by żyła”
reżyseria Cezary Tomaszewski, tekst Aldona Kopkiewicz
„Gdyby Pina nie paliła, to by żyła”
Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu

Miloš Forman szedł kiedyś na spektakl o artyście z duszą na ramieniu, mocno zesrany, że czeka go painful evening, i ja to rozumiem, bo jest 80% szansy, że to będzie straszna kaka. Jemu się wtedy trafił Amadeusz i resztę historii znacie, a mnie spotkał spektakl Tomaszewskiego.

Dzieło jest o Pinie Bausch, tancerce z RFN-u, tej samej, co w filmie Wendersa. Dowiadujemy się, że lubiła palić i zajarała się na śmierć. Dla nielubiących teatru podano to info już w tytule, natomiast wizualnie, jako pety lecące z nieba – dla niemówiących po polsku.

Nie znoszę teatru Tomaszewskiego za tę jego ujutność, za humor dla ludzi bez poczucia humoru, za kicz będący tylko kiczem. To po co o nim piszę? Po to, że Państwo nie musicie go nie lubić, oraz jest tam jedna perła: Filip Perkowski śpiewający Nothing Compares 2 U w choreografii „turlająca się parówka”, nie mylić z „parówa”!

Spektakl ma jeden temat: palenie, i wszystko, co z tego wynika: tańczenie po paleniu, umieranie po paleniu… To prawda, mało znam artystów „przysięgłych od fajki”, chyba głównie Klata. Artystę poznasz po tym, co robola: jara i przeklina. Ale to ich sprawa, ich brak bezpieczeństwa i higieny pracy. Dym z papierosa dobrze wygląda na scenie, jednak tyle już razy dobrze wyglądał, że ja już nie mogę.

Pina Bausch by tego nie przeżyła, ale tak tylko mówię, bo się tego nie da sprawdzić. Chciałbym za to z tego miejsca zapytać Dariusza Kosińskiego, recenzenta „Tygodnika Powszechnego”, czy już to widział i jak się czuje, bo o nim też mówią.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!