Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Tomasz Wiśniewski

Bóg kryje się w szczegółach

Bóg kryje się w szczegółach
Wielki lot
J. Gondowicz
Wielki lot
Wyd. Blaga, 2018

Niezwykła książka w literackiej karierze Jana Gondowicza. Jak zwykle w przypadku tego autora, jeśli chodzi o formę, obcujemy z mistrzostwem stylu. Co jednak jeśli idzie o treść? Tutaj jest zaskakująco. Otóż pierwszy rozdział szczegółowo omawia budowę silnika odrzutowego. Drugi  omawia strukturę komory spalania i streszcza kilka zasad termodynamiki. Trzeci traktuje o pierwiastkach, z których składa się ścianka komory. Czwarty - dzieli na czworo i opisuje atom glinu. Dopiero na koniec całości pojawia się cytat wzięty z Flauberta, który rzuca nieco światła na tę osobliwą publikację: „Dobry Bóg kryje się w szczegółach”.

Mielibyśmy więc do czynienia z podróżą duchową samego autora - to podróż, tytułowy wielki lot, w poszukiwaniu ukrytego Boga, deus absconditus.

Gondowicz zdaje się sugerować, że materia świata jest skończona, skoro dociera do najmniejszego niepodzielnego szczegółu istnienia i nie tworzy kolejnego rozdziału.

Frapujące jest także zdanie poprzedzające wspomniany cytat, w którym czytamy, że to koniec części pierwszej; zapowiedziana jest druga - uzupełniająca. Część pierwsza zatem, jeśli dobrze rozumiem, traktuje o skończoności i dobrym Bogu; druga zaś powinna traktować o nieskończoności i złym Bogu. Aż ciarki przechodzą po plecach na myśl, jak niewykonalne zadanie zamierza wykonać Gondowicz.

Być może jest za wcześnie na stanowcze sądy, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że szykuje nam się mocny kandydat do przyszłorocznej Nike.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!