Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową

Gdy pies śpi

Aleksandra Galewska
Gdy pies śpi

Sen niegdyś w naturalny sposób powiązany był z brakiem możliwości podejmowania aktywności po zachodzie słońca. W obecnych szybkich czasach, gdy mamy żarówki, latarnie, samoloty (szybka zmiana strefy czasowej), reflektory i deadline’y, sen staje się wrogiem osób ambitnych i pracowitych. Karoshi, śmierć z przepracowania, „wyłącza” rocznie około 10 tysięcy Japończyków i zdobywa kolejne przyczółki w szybko rozwijających się państwach Azji. Sen niezbędny jest jednak do życia – i nam, i naszym czworonogom, tylko że im jeszcze bardziej. Dorosły człowiek potrzebuje na dobę mniej więcej 8–9 godzin snu, pies – aż 14–16. Psy starsze i szczeniaki – nawet więcej!

Podczas snu przetwarzane są bodźce, informacje nabyte przez psa w czasie spacerów, treningu, spotkań w parku z ludźmi i innymi zwierzętami. Dochodzi wtedy nie tylko do licznych procesów w mózgu, lecz także szybciej goją się rany.

Sen dzieli się na dwie fazy: REM i NREM. NREM to sen głęboki, w którym konsoliduje się pamięć deklaratywna. Mózg jest mniej czujny niż w fazie REM. Fazy powtarzają się co półtorej godziny, w proporcji 80% NREM do 20% REM. Nie należy przerywać snu, nawet jeśli sam pies w fazie REM jest bardziej czujny, by móc bronić się lub uciekać na wypadek niebezpieczeństwa.

Tak jak u ludzi brak snu u psów destabilizuje ich stan fizyczny i psychiczny. Stają się nerwowe, trudniej się uczą, mają kłopoty z koncentracją, ich zachowanie może wydawać się absurdalne. Pojawiają się problemy z układem odpornościowym. Badania wykazały, że po około trzech tygodniach zaburzonego snu u szczurów zwierzęta te umierały.

Co można więc zrobić dla psa, żeby ten się wyspał? Jeśli cuda istnieją, najlepiej byłoby, gdyby zaczęły się od zniknięcia łańcuchów, do których przywiązuje się czworonogi. Zwierzę unieruchomione przez 24 godziny na dobę, wystawione na dokuczliwe bodźce w złych warunkach pogodowych (upały, gradobicie, wichury, ulewne deszcze) nie jest w stanie zasnąć głęboko. Nie mając poczucia bezpieczeństwa, pies stale musi być czujny. Jeśli zdarzy się mu zasnąć w niskiej temperaturze, może się to skończyć wychłodzeniem organizmu i śmiercią. Temperatura ciała podczas snu nieznacznie się obniża, dlatego psy krótkowłose muszą mieć do spania ciepłe miejsce. Żeby organizm zwierzęcia mógł wypocząć, powinno ono mieć przestrzeń na swobodne wyciągnięcie ciała, więc wymiary budy czy klatki muszą mieć długość i wysokość psa powiększone o co najmniej 10 cm. Jeśli pies mieszka na zewnątrz, budę warto wyłożyć słomą i często sprawdzać, czy w środku jest sucho i czysto. Psom mieszkającym w domach należy zapewnić bezpieczne miejsce do spania, z dala od dzieci, hałasu, przeciągów, korytarza, aby nic im nie przeszkadzało. Żadne dźwięki, ludzie czy światła.

Psy lubią spać w grupie, dlatego tak często pakują się właścicielom do łóżka. To nie rozpieszczenie czy chęć zdominowania człowieka – one czują się wtedy bezpieczniej. Kiedy pies śpi sam, musi zachować większą czujność, tym samym jego sen jest słabszy. Kolejna ciekawostka – psy wolą spać wyżej, czyli chętniej wgramolą się nam do łóżka, niż zostaną na podłodze. Z podwyższenia szybciej dostrzegą niebezpieczeństwo.

Ci, którzy odetchnęli z ulgą, że ich pies na pewno jest zdrowy i spokojny, bo podczas nieobecności właścicieli śpi w domu, a nie w ogrodzie, niech tak szybko się nie cieszą. Pies jest w domu, nie pada na niego, nie prószy i nie wieje, ale nie oznacza to jeszcze, że zwierzę odpoczywa. Może cierpieć na lęk separacyjny objawiający się na różne sposoby: szczekaniem, wyciem, drapaniem, ale i zwykłym kręceniem się bez celu – wtedy choć w domu, jest w takim samym położeniu jak pies ogrodowy, jego mózg nie odpoczywa, nie wycisza się, nie regeneruje, ciało cały czas pozostaje napięte. Podczas nieobecności domowników zamiast przesypiać osiem godzin, ciężko „pracuje”, dlatego ważne jest, żeby sprawdzić, co robi, gdy jest sam w domu. Można zostawić włączoną kamerkę i na podstawie materiałów wideo spróbować mu pomóc: odizolować go od dźwięków dochodzących z korytarza i zza okna, zmniejszyć dostępną przestrzeń, podwyższyć lub obniżyć temperaturę w domu, sprawić, by słońce nie nagrzewało tak przestrzeni dostępnej dla psa, pozwolić mu zostać w sypialni. Może być też tak, że młodszy, rozbrykany pies nie daje spać starszemu i trzeba będzie je odseparować bramką.

Warto więc zadbać o taki szczegół jak miejsce do spania, bo sen to nie tylko przyjemność. Należyty, efektywny odpoczynek psa przekłada się na jego dobry rozwój psychofizyczny.

 

Data publikacji:

Aleksandra Galewska

Trenerka psów. Zajmuje się głównie tematem szkolenia psów metodami pozytywnymi, bez karania, przemocy i zastraszania. Stawia na budowanie dobrej relacji pies-człowiek.