Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wbrew założeniom twardego modelu medycznego, który źródeł cierpienia psychicznego poszukuje w ...
2019-06-05 23:57:00
Potrzeba zrozumienia
Tomasz Stawiszyński

Wybór i wartości

Wybór i wartości

Jakiś czas temu pisałem w jednym z tutejszych felietonów () o arcyciekawym eksperymencie przeprowadzonym w Kanadzie w latach 70. Wynikało z niego – najkrócej rzecz ujmując – że częstotliwość występowania w społeczeństwie zjawisk określanych powszechnie mianem chorób czy zaburzeń psychicznych ściśle wiąże się z panującymi w nim warunkami społeczno-ekonomicznymi.

Że zatem – wbrew założeniom twardego modelu medycznego, który źródeł cierpienia psychicznego poszukuje w biochemii mózgu, i wbrew założeniom modelu psychoanalitycznego, który lokalizuje je w doświadczeniach wczesnego dzieciństwa – dla zdrowia psychicznego populacji istotna jest także, mówiąc wprost, polityka.

A w szczególności: poczucie bezpieczeństwa, sprawnie funkcjonująca opieka społeczna, stabilne instytucje, słowem, system wartości, który nie jest oparty na bezwzględnej konkurencji i wyzysku, tylko na kooperacji, wzajemnym szacunku i pomocy.

***

Mimo rozmaitych naturalizujących dziki kapitalizm opowieści – to znaczy takich teorii, w myśl których ten system jest jedyny, bezalternatywny i niewymienny – w świecie ludzkich spraw wszystko bez mała, a w każdym razie bardzo wiele, jest kwestią ludzkich decyzji. W tym także wybór systemu polityczno-ekonomicznego.

Inaczej zbuduje się go, hołdując zasadzie, że silniejsi i sprawniejsi powinni wygrywać, a słabsi zajmować „naturalnie” niższe miejsce w hierarchii, a inaczej hołdując zasadzie, że bardziej niż zysk, wygrana, siła, sprawność czy bogactwo liczą się takie dobra, jak choćby wspólnota i solidarność wobec zagadkowej, trudnej i pełnej bólu rzeczywistości ludzkiego życia.

***

Świetny przykład dała tu właśnie Nowa Zelandia.

Tegoroczny budżet tego kraju oparto w całości na założeniu walki z nierównościami społecznymi. Na pierwszym miejscu postawiono dobrostan mieszkanek i mieszkańców, nie zaś wzrost gospodarczy i PKB. Najwięcej środków przeznaczono na opiekę zdrowotną, w tym także na kwestie związane ze zdrowiem psychicznym, które do tej pory plasowało się w porządku wydatków gdzieś na szarym końcu.

***

Jakie to przyniesie efekty – zobaczymy. Acz wiele przesłanek wskazuje, że mogą być one tylko korzystne.

Istotne jest w tym przypadku jednak coś zupełnie innego. A mianowicie – ów gest wyboru wartości wspólnotowych przeciwko wartościom rynkowym, wyboru dobrostanu ludzi przeciwko dobrostanowi kapitału, wyboru solidarności przeciwko współzawodnictwu, współpracy przeciwko konkurencji.

Czy inne kraje pójdą tym śladem?

Czy pójdzie nimi cała ludzkość?

Jako antropologiczny pesymista – nie mam złudzeń, że się tak nie stanie. Nie oznacza to jednak, że nie żywię w głębi ducha takich nadziei i że nie będę do tego rodzaju przeobrażeń przy każdej możliwej okazji nawoływał.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!