pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wojna na granicy turecko-syryjskiej nie jest pierwszą, która toczy się na oczach całego świata. ...
2019-10-16 23:59:00
Potrzeba zrozumienia
Tomasz Stawiszyński

Wojna jako lustro

Wojna jako lustro

Inwazja Turcji na terytoria syryjskie zamieszkiwane przez Kurdów trwa.

Czyta się 2 minuty

Egzekucje, mordowanie cywilów, przemoc, śmierć – o tym wszystkim nieustannie donoszą media.

Te komunikaty giną jednak – takie są realia – w zalewie innych informacji.

I w codziennych zmaganiach z rzeczywistością podejmowanych przez miliony ludzi tam, gdzie nie ma okrutnej wojny, ale jest nieustanna niepewność o zatrudnienie, mieszkanie czy jedzenie. Albo w codziennych beztroskich przyjemnościach – tam, gdzie królują komfort, poczucie bezpieczeństwa, pieniądze i zaspokojone potrzeby.

***

To nie jest pierwsza wojna, która toczy się na oczach całego świata. I podobnie jak we wszystkich innych wojnach, także i tutaj rzesze niewinnych ludzi stają się zakładnikami gry interesów pomiędzy stronnictwami władzy i potęgami militarnymi.

Przypadek Kurdów jest jednak o tyle szczególny, że mamy tu do czynienia z grupą jawnie – żeby nie powiedzieć demonstracyjnie – opuszczoną nie tyle nawet przez swoich równorzędnych partnerów, ile przez supermocarstwo, które wcześniej używało jej do realizacji swoich politycznych celów. I któremu ci ludzie ufali, widząc w nim nieskończenie silniejszego, ale zarazem lojalnego sojusznika.

***
Oprócz tragedii śmierci, zniszczenia i okrucieństwa mamy tu więc także pokaz niesłychanego cynizmu i hipokryzji, dla niepoznaki zwanych politycznym pragmatyzmem. Tak to właśnie wygląda: w jednej chwili strzeliste przemowy o wartościach niesionych na sztandarze, w drugiej – brutalna, zimna kalkulacja.

***
Pytanie brzmi: czy to jest mimo wszystko przypadek szczególny, czy raczej norma? Ekstremum czy egzemplifikacja tego, jak się rzeczy faktycznie mają?

Cóż, socjolodzy zajmujący się ciemną stroną ludzkiej natury mawiają czasem, że dopiero przez pryzmat sytuacji skrajnych można dostrzec niewidoczne na co dzień, ale fundamentalne (czyli jak najbardziej „normalne”) cechy naszej indywidualnej i zbiorowej mentalności.

Po prostu – takie sytuacje są jak lustro, w którym odbija się wszystko to, czego nie chcemy w sobie widzieć i czego nie chcemy o sobie wiedzieć.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!