Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Słowa w przekroju

Wiedza i intuicja

Mirosław Bańko
Wiedza i intuicja

„Nie mam takiej wiedzy” to stosunkowo nowy sposób wyrażania tego, co kiedyś mówiło się prościej słowami „Nie wiem”. Popularność tego zwrotu wynika chyba stąd, że rozgrzesza on mówiącego: nie wiedzieć – czasem nie wypada, a nie mieć wiedzy – to się zdarza i nie można mieć o to pretensji. Zresztą nie mam tylko „takiej” wiedzy, a inną mam, a jakże!

W sejmowych komisjach śledczych „Nie mam takiej wiedzy” to rutynowa formuła. Pozwala uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytania, zachować twarz, a nawet podkreślić szczerość odpowiedzi, np.: „Ja nie wiem. Naprawdę nie mam takiej wiedzy”. Osoba, która nie ma „takiej” wiedzy, sugeruje ponadto, że według jej wiedzy jest całkiem inaczej, czyli że rozmówca się myli.

Choć formuła jest nowa, podatny grunt dla niej istniał od dawna: wiedzę można przecież posiąść, zdobyć, a kto już ją ma, ten może nią dysponować. Wygląda to tak, jakby wiedza tylko czekała na swoich zdobywców i rzeczywiście – można ją czerpać z książek lub wynieść ze szkoły. Trochę pracy przy tym jednak jest, bo wiedzę trzeba przyswoić.

Do braku wiedzy przyznaje się tyle samo mężczyzn, ile kobiet. Wprawdzie zdań „Nie miałem takiej wiedzy” wujek Google zanotował dwa razy więcej niż zdań „Nie miałam takiej wiedzy” (stan z maja 2018), ale ta dwukrotna przewaga jest normą w polskich tekstach pisanych, gdyż czasowniki w rodzaju męskim występują tu średnio dwa razy częściej niż w żeńskim. „Językowa niewidzialność kobiet” czasem polega jedynie na słabszej widzialności, przy czym jeśli chodzi o brak wiedzy, to może lepiej, gdy nas nie widzą.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Inaczej niż z wiedzą jest z intuicją. Kobieca intui­cja – zależnie od źródła, w którym wykonuje się kwerendę – jest od pięciu do dziesięciu razy częstsza niż męska intuicja, co w jakimś sensie daje kobietom zwycięstwo. Słaba to jednak pociecha, gdyż kobieca intuicja bywa przedmiotem kpin i jest elementem „babskiego” stereotypu.

W przeciwieństwie do wiedzy, która – zdawałoby się – jedynie czeka, aby ją posiąść (zwróćmy uwagę na wieloznaczność tego czasownika!), intuicja przejawia pewną aktywność: podpowiada coś komuś lub mówi, można więc iść za głosem intuicji. Bywa to ryzykowne, słyszy się przecież, że kogoś zawiodła intuicja. Dokąd zawiodła? Czasem na manowce.

Słowa „genialna intuicja” mogą nobilitować, stawiając osoby kierujące się intuicją w jednym szeregu z geniuszami w rodzaju Einsteina. Wiedza jest raczej duża, wielka, rozległa, głęboka, gruntowna – jej zdobycie wymaga pracy, a nie geniuszu. Kto tej pracy nie wykona należycie, ten ma niepełną wiedzę. Niepełnej intuicji natomiast mieć nie można, intuicja jest niepodzielna.

Zdanie „Nie wiem, kieruję się intuicją” jest normalne, a „Intuicja mnie opuściła, więc polegam na własnej wiedzy” brzmi dziwnie. To dlatego, że w codziennym życiu dajemy pierwszeństwo wiedzy przed intuicją. Co by pomyślał kierowca, gdyby od mechanika w warsztacie usłyszał: „Według mojej intuicji ma pan zepsuty alternator”? Albo – żeby się nie ograniczać do jednej płci – jak by zareagował pacjent na słowa dentystki: „Intuicja mi podpowiada, że ma pan ubytek w prawej górnej szóstce”? Na miejscu takiego pacjenta może naj­lepiej uciec z gabinetu?

Prymat wiedzy nad intuicją nie wyklucza intu­i­cjonizmu, np. w sztuce. Na gruncie filozofii z intuicjonizmem rywalizują empiryzm i racjonalizm. Duża część zmian w kulturze i nauce wynika ze ścierania się takich „izmów”, z których raz jeden przeważa, raz drugi.

Wiedzę często wymieniamy jednym tchem razem z wykształceniem i pamięcią, intuicję zaś z wyobraźnią i doświadczeniem. Wiedza dużo częściej idzie w parze z pieniędzmi („Młodym ludziom potrzeba wiedzy i pieniędzy”), intuicja chętniej łączy się z wrażliwością. Najlepiej, gdy wiedza i intuicja żyją razem. W takim związku wiedza i intuicja jest częstsza niż intuicja i wiedza, gdyż po pierwsze wiedzę cenimy bardziej, po drugie zaś intuicja to słowo dłuższe, a dłuższe słowa w konstrukcjach X i Y – jeśli wzgląd na hierarchię nie każe inaczej – wolimy odkładać na potem. Tak zresztą jest z każdą pracą: większość z nas wykona najpierw łatwiejsze zadanie, do trudniejszego nie każdy się nawet zabierze.
 

Data publikacji:

Mirosław Bańko

Profesor w Instytucie Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Przez 20 lat zajmował się układaniem słowników i z tego czasu zostało mu zamiłowanie do słowa.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!