pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

 

Kup sobie letni spokój. Bez wychodzenia z domu i bez kosztów przesyłki na terenie całej Polski.

Kup numer letni

Numer letni (3/2020) dostępny jest także w pakiecie z numerem wiosennym (2/2020) za dodatkową złotówkę, bez dodatkowych kosztów wysyłki na terenie Polski.

Kup numer letni i wiosenny
Przekrój
Protesty po śmierci George’a Floyda to bunt wymierzony w przemoc zakorzenioną w amerykańskim porządku ...
2020-06-24 00:00:00
Julia Fiedorczuk

Rasizm nas zgubi

Rasizm nas zgubi

Czyta się 4 minuty

Protesty po śmierci George’a Floyda to bunt wymierzony w przemoc zakorzenioną w amerykańskim porządku społecznym, w imperium zbudowanym na eksterminacji rdzennych kultur i niewolnictwie. Ale rasizm narodził się jeszcze w Europie wraz z pomysłem, że reszta świata to dzicz, „natura”, którą z jakichś powodów Europejczykom – rzekomo kulturalnym – wolno eksploatować. 

25 maja 2020 r. w Minneapolis z rąk białego policjanta zginął 46-letni Afroamerykanin George Floyd. Przed śmiercią, przyciskany przez funkcjonariusza kolanem do ziemi, powtarzał: „Nie mogę oddychać” („I can’t breathe”). Prosił o litość, w swoich ostatnich słowach przywoływał nieżyjącą matkę. Był podejrzany o próbę zapłacenia w sklepie fałszywą dwudziestodolarówką.

17 lipca 2014 r. na Staten Island w Nowym Jorku w niemal identyczny sposób zginął 44-letni Eric Garner. Przed śmiercią 11 razy powtórzył słowa „Nie mogę oddychać”. Był podejrzany o sprzedawanie papierosów na sztuki.

13 marca 2020 r. 26-letnia Breonna Taylor została zastrzelona we własnym domu w Louisville (Kentucky). Policjanci weszli do mieszkania kobiety i jej partnera Kennetha Walkera. Mężczyzna, sądząc, że to włamanie, sięgnął po broń. Policjanci oddali 20 strzałów, 8 z nich sięgnęło Breonny. Istniało domniemanie, że w mieszkaniu mogą znajdować się narkotyki. Podejrzenia były niesłuszne.

23 lutego 2020 r. Ahmaud Arbery wyszedł pobiegać w okolicy swojego domu w Satilla Shores (Georgia). Dwóch białych mężczyzn (możliwy udział trzeciej osoby) rozpoczęło pościg, błędnie rozpoznając w biegnącym sprawcę dokonanego jakiś czas wcześniej włamania. Nie jest jasne, co następnie zaszło, wiadomo jednak, że Arbery nie miał broni. I że zginął od kuli.

1 czerwca 2020 r. 53-letni David McAtee, właściciel skromnego grilla w Louisville (Kentucky) zginął z rąk żołnierza Gwardii Narodowej podczas protestów po zabójstwach Breonny Taylor i George’a Floyda. Policja wraz z Gwardią Narodową rozpędzały zebranych wokół knajpki klientów, wymuszając dostosowanie się do godziny policyjnej narzuconej przez burmistrza Louisville w związku z protestami. Użyto gazu pieprzowego. Przestraszeni ludzie zaczęli tłoczyć się w lokalu. McAtee, który nie widział, co dzieje się na zewnątrz, wybiegł z bronią w ręku. Przebieg następnych kilku sekund, czyli ostatnich chwil życia Davida McAtee, jest przedmiotem śledztwa.

Ten ponury katalog dałoby się ciągnąć bez końca, wymieniając nazwiska czarnoskórych ofiar strukturalnego rasizmu Ameryki. W pewnym momencie dotarlibyśmy do o wiele liczniejszych ofiar – bezimiennych i nieopłakanych. Trwające już cztery tygodnie protesty po śmierci George’a Floyda to w istocie bunt wymierzony w niewyobrażalną przemoc głęboko zakorzenioną w amerykańskich instytucjach i całym porządku społecznym. Ta przemoc sięga początków Stanów Zjednoczonych, imperium zbudowanego na eksterminacji rdzennych kultur i niewolnictwie. Ale rasizm ma dłuższą historię niż dzieje USA. Narodził się w Europie wraz z pomysłem, że reszta świata to dzicz, „natura”, którą z jakichś powodów akurat Europejczykom – rzekomo kulturalnym – wolno eksploatować. Historii rasizmu nie da się oddzielić od historii kolonializmu będącej zarazem historią wyniszczania planety.

George Floyd cierpiał na astmę. Schorzenie to dużo częściej występuje wśród czarnoskórych Amerykanów niż wśród białych, bo częściej żyją oni w skażonym środowisku. To problem, którym zajmuje się ruch sprawiedliwości ekologicznej (environmental justice) zwracający uwagę na nierównomierne rozłożenie skutków katastrofy planetarnej: najbardziej cierpią nie ci, których udział w niszczeniu Ziemi jest największy, tylko najbiedniejsi. A tak się składa, że wśród tych ostatnich  więcej jest przedstawicieli innych grup niż biali. Astma pogarsza przebieg choroby COVID-19, zmniejszając szanse na przeżycie (i tak już mniejsze) osób czarnoskórych, dla których dostęp do służby zdrowia jest trudniejszy. Dlatego też liczba ofiar pandemii wśród nich jest w USA dużo większa niż wśród białych.

I astma, i COVID-19 dotyczą problemów z oddychaniem. Trudno się dziwić, że wypowiedziane przez Floyda (a wcześniej Garnera) słowa „I can’t breathe” tak mocno podziałały na zbiorowe emocje w USA – ale też w Europie. Zaczęto obalać pomniki. W Brystolu przewrócono m.in. monument Edwarda Colstona. Był filantropem – wobec ziomków – ale dorobił się na handlu niewolnikami. Nie jest to przypadek odosobniony, cały społeczno-polityczny porządek Europy opierał się na wyzyskiwaniu tzw. kolonii, a europejskie bogactwo i kultura wyrosły w ogromnej mierze na krzywdzie Ziemi i niebędących białymi ludzi. To bolesna prawda, ale nadszedł chyba rewolucyjny moment, w którym zaczyna się ona przebijać do powszechnej świadomości. W Belgii dopiero teraz usuwa się pomniki Leopolda II, jednego z największych zbrodniarzy wszech czasów, odpowiedzialnego za miliony pomordowanych w „jądrze ciemności”, jakim było Kongo Belgijskie. A stanowiło ono przecież kopalnię „zasobów”, przede wszystkim kauczuku i kości słoniowej. Instrumentalne traktowanie Ziemi i uprzedmiotowienie ludzi – zaliczonych do natury „dzikusów” – szły ze sobą w parze.

Elizabeth Yeampierre, Portorykanka działająca w Nowym Jorku na rzecz sprawiedliwości ekologicznej, wskazuje na ciągłość przemocy – od początków kolonializmu i rabunkowej eksploatacji zasobów Ziemi po aktualne nierówności w dostępie do zdrowej żywności, rekreacji, czystego powietrza czy służby zdrowia. Twierdzi, że nie da się walczyć o sprawiedliwość rasową, nie walcząc jednocześnie o sprawiedliwość ekologiczną, czyli także o planetę. „Nic nie zrobimy, jeśli nie będziemy mogli oddychać” – mówi. Z drugiej strony, Yeampierre podkreśla, że aktywizm na rzecz Ziemi nie będzie naprawdę skuteczny, dopóki nie weźmie pod uwagę kwestii sprawiedliwości ekologicznej. Dopóki nie uwolni się od rasizmu i klasizmu. Tworzenie czystych enklaw, gdzie ci, których na to stać, mogą cieszyć się pięknem natury, nie jest żadną ekologią. Imperia kolonialne wyrosły na eksploatacji ludzkich i nie ludzkich ciał, zamieniając bogactwa Ziemi w towar. Nie da się występować przeciw tej logice, nie odrzuciwszy najpierw podziału ludzkich ciał na lepsze i gorsze. Ten podział nie jest jakąś kwestią poboczną, ale należy do sedna problemu. Rasistowskie społeczeństwa nie ocalą Ziemi.

zdjęcie: Tony Webster,/Flickr
zdjęcie: Tony Webster,/Flickr

 

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!