Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Zakwieciło, zabzyczało – wiosna!

W wiosennym „Przekroju” kwiaty, zapylacze, dużo miodu i jeszcze więcej wody. Z okazji wiosennych porządków piszemy sporo o ładzie i bałaganie. Zagłębiamy się w historię Celtów, a także przenosimy się w przyszłość i sprawdzamy, co świat – i nas – czeka już za jakiś czas. Do tego sporo rozmyślamy o nieśmiertelności i z uwagą pochylamy się nad (ludzką i nie tylko) uczciwością. ​​

Wiosenny „Przekrój” już jest!

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Zawsze, kiedy czeka się na tramwaj, na pobliski przystanek przyjeżdża akurat autobus. I odwrotnie.. ...
2022-03-18 09:00:00
Mateusz Kołczinger

Przystanek

Zależność była prosta i sprawdzała się zawsze: kiedy szedłem na przystanek tramwajowy, przyjeżdżał autobus, a gdy na przystanek autobusowy – przyjeżdżał tramwaj. Niezależnie od oficjalnych godzin i minut, które widniały w rozkładzie. Oczywiście w pracy nie mogłem się tłumaczyć, że moje spóźnienia wynikają z wrogiego spisku pojazdów komunikacji miejskiej, wymyślałem więc różne wymówki. O złoś­liwości tramwajów i autobusów powiedziałem za to przyjacielowi, naukowcowi, na którego w kręgu znajomych mówiliśmy PhD. Orzekł on szybko, że nie ma tu żadnej zagadki.

Czyta się 2 minuty

– To kwestia czysto psychologiczna – zawyrokował. – Zapamiętujesz tylko takie przypadki, kiedy przyjeżdża nie ten pojazd, którego się spodziewałeś, bo one budzą najsilniejsze emocje. Na tych emocjach twój umysł samoczynnie ufundował tę niby obiektywną regułę.

– Widzę, że mi nie wierzysz – odparłem rozczarowany. – Wpadnij do mnie jutro i sam zobaczysz.

Zgodził się. Rano wypiliśmy kawę w mojej kuchni i poszliśmy na przystanek. Obstawiliśmy, że przyjedzie autobus, który rzeczywiście natychmiast przyjechał.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

– Dziwne – powiedziałem. – Spróbujmy jeszcze raz.

Tym razem wybraliśmy tramwaj – i znów celnie. Powtarzaliśmy próby jeszcze kilkakrotnie i zawsze trafialiśmy.

Nie wiedziałem, co powiedzieć.

– To czysty przypadek – orzekł PhD. – Próba jest zresztą zbyt wąska, żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski.

– Spróbujmy jeszcze jutro.

– Jutro nie mogę. Odbieram nagrodę dla najzdolniejszego naukowca przed trzydziestym piątym rokiem życia.

– Przecież jesteś po czterdziestce.

– To nagroda specjalna za kompleksowe badania nad odmładzaniem organizmów – powiedział, jakby to miało coś wyjaśnić.

– Więc może pojutrze? – pytam.

– Tym bardziej odpada. Wygrałem niedawno na loterii i postanowiłem wydać połowę na dobroczynność, a drugą na podróż dookoła świata. Jutro wyjeżdżam i nie wiem, kiedy wrócę.

No nic, trzeba się było żegnać. PhD zamówił taksówkę. Po chwili podjechała długa, elegancka limuzyna.

– Nie zamawiałem limuzyny – skrzywił się PhD.

– Niestety nie mieliśmy innych wozów w okolicy – tłumaczył się kierowca, otwierając przed PhD drzwi. – Niech to będzie przejazd na nasz koszt.

Pomachałem PhD na pożegnanie, ale przez ciemną szybę nie widziałem, czy mi odmachał. Zrobiło się okropnie późno, więc postanowiłem nie iść do pracy, tylko wziąć zaległy urlop. Poszedłem do parku i położyłem się na trawie. To była dobra decyzja, bo takiego pięknego dnia nie widziałem jeszcze nigdy.

 „Zielone pola pszenicy. Auvers”, Vincent Van Gogh, 1890 r./National Gallery of Art (domena publiczna)
„Zielone pola pszenicy. Auvers”, Vincent Van Gogh, 1890 r./National Gallery of Art (domena publiczna)

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!