Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Dbałość o wiekowe budowle, takie jak Notre Dame, jest w dzisiejszej kulturze terroru teraźniejszości ...
2019-04-17 23:57:00
Potrzeba zrozumienia
Tomasz Stawiszyński

Czas płynie

Czas płynie
Czyta się 2 minuty

Niezależnie od tego, czego symbolem jest katedra Notre Dame w Paryżu – wielkości europejskiej kultury czy też przeciwnie: chrześcijańskiej opresji i patriarchatu (takie właśnie głosy słychać było w poniedziałek, kiedy świątynia płonęła) – jednego na pewno nie sposób jej odmówić.

A mianowicie – wieku.

Budowę rozpoczęto w XII stuleciu, minęło od tego czasu prawie 900 lat. Bez wątpienia zatem mamy do czynienia z obiektem nader wiekowym, choć oczywiście nie najstarszym spośród całego tego potężnego zbioru wiekowych przedmiotów, które – dzięki wysiłkowi kolejnych pokoleń – udaje się ludzkości starannie chronić przed niszczącym oddziaływaniem czasu.

***

Wartość takich przedmiotów, zwłaszcza w kulturze obsesyjnie skupionej na teraźniejszości, w kulturze, która nas teraźniejszością permanentnie, 24 godziny na dobę, w trybie live, dosłownie terroryzuje, otóż wartość takich przedmiotów czy raczej takich obiektów nie ma w sobie zgoła nic magicznego.

Przeciwnie – stanowi po prostu widomą oznakę przeszłości, historii, minionego bezpowrotnie czasu. A zatem także widomą oznakę nietrwałości, relatywności i przemijalności tego wszystkiego, czym dzisiaj żyjemy, co nas otacza i co pragnęlibyśmy – podobnie przecież jak samych siebie – unieśmiertelnić. Wskazuje również na fakt, że przed nami były tutaj dziesiątki, setki, tysiące, setki tysięcy, miliony, miliardy innych – którzy mozolnie, krok po kroku, formowali rzeczywistość, w jakiej my dzisiaj żyjemy.

Że, mówiąc jeszcze inaczej, każdy centymetr świata, jaki znamy, ma korzenie w przeszłości – i że przeszłość nas dosłownie i w przenośni otacza.

***

Nic więc dziwnego, że cechą charakterystyczną każdego fundamentalizmu i każdego totalitaryzmu było zawsze pragnienie wymazania przeszłości, a zatem zniszczenia tych wszystkich przedmiotów, tych wszystkich obiektów, które przypominały, że aktualna chwila to tylko pyłek unoszący się na oceanie tego, co minione.

Mentalność totalitarna pragnie wszak stuprocentowej kontroli i stuprocentowej władzy. A nie ma i nie będzie stuprocentowej władzy – a zatem stuprocentowego podporządkowania – tam, gdzie istnieje świadomość przemijalności i względności.

Dlatego właśnie dbałość o stare przedmioty, dbałość o wiekowe budowle jest w dzisiejszej kulturze terroru teraźniejszości (i w ogóle w każdej kulturze) nie tylko gestem o fundamentalnym znaczeniu politycznym, lecz także, a może przede wszystkim, gestem o fundamentalnym znaczeniu egzystencjalnym.

 

Data publikacji:

Tomasz Stawiszyński

Tomasz Stawiszyński

Filozof, eseista, redaktor Radia TOK FM i działu Kultura i społeczeństwo w „Przekroju”. Autor m.in. książki „Potyczki z Freudem. Mity, pokusy i pułapki psychoterapii” (2013).

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!