|
Wschód bliski wojny
Maciej Jarkowiec Po zamordowaniu w Dubaju jednego z palestyńskich liderów wnioski są dwa. Pierwszy: gdy zawodzą politycy, karty rozdaje Mossad. Drugi: do pokera zasiadł Iran. A to nie byle szuler
Jeżeli – jak w 99 procentach przekonana jest dubajska policja – Mahmud Al-Mabuh z Hamasu zginął z rąk agentów Mossadu, to wyrok śmierci wydał Beniamin Netanjahu. Premier Izraela zawsze autoryzuje takie operacje, z reguły w siedzibie wywiadu na przedmieściach Tel Awiwu, na spotkaniu z szefem służby i grupą egzekucyjną. Netanjahu zapewne wysłuchał raportów z próbnych akcji, ale nad decyzją – jak na jastrzębia przystało – długo się nie zastanawiał. Zebranie zakończyło zwyczajowe pozdrowienie premiera skierowane do agentów: „Naród Izraela ma do was zaufanie. Powodzenia”.
Żeby jednak poznać kulisy samej akcji, nie potrzebna jest wcale dziennikarska rekonstrukcja. Wystarczy połączyć się z Internetem i kliknąć na link na stronie „Przekroju”. Dubajska policja udostępniła bowiem zapis kamer przemysłowych minuta po minucie odsłaniający przebieg operacji. LINK 1 LINK 2 Lotnisko w Dubaju, 19 stycznia 2010 roku. Domniemani agenci Mossadu (Izrael oficjalnie nie przyznaje się do zamachu, ale na całym świecie, także w Izraelu, opisuje się go jako dzieło Mossadu) przylatują z Paryża, Frankfurtu, Rzymu i Zurychu. Podejrzanych jest już w sumie ponad 20 osób. Przechodzą przez bramki bezpieczeństwa, pokazują paszporty. Cel – Mahmud Al-Mabuh – ląduje następnego dnia i jest śledzony od samego lotniska. Tenisista mówi do nadgarstka Hotel Al-Bustan Rotana, 20 stycznia 2010 roku, godzina 15.25. Cel melduje się w recepcji, jeden z agentów stoi obok. Dwóch innych w strojach tenisowych podąża za Al-Mabuhem do windy. Cel wchodzi do pokoju numer 230. Jeden tenisista mówi coś do swojego nadgarstka, a właściwie do umieszczonego na nim urządzenia komunikacyjnego. Zamachowcy zajmują pokój 237, naprzeciwko pokoju Al-Mabuha. 20.27 – dwóch agentów (w tym kobieta) monitoruje korytarz, kiedy zamachowcy dokonują zabójstwa (w domyśle, bo policja nie udostępniła zapisu momentu wejścia agentów do pokoju). 20.46 – ludzie Mossadu opuszczają hotel. 1.30 – po telefonach od żony Al-Mabuha obsługa hotelowa wchodzi do pokoju. Al-Mabuh leży w łóżku. Nie ma śladów walki. Wygląda, jakby spał, ale nie można go obudzić. Mimo tego kompromitującego rozszyfrowania operacji przez dubajską policję szef Mossadu Meir Dagan nie musi obawiać się o posadę. Nikt w Izraelu nie będzie na tyle szalony, by dziś nadszarpnąć renomę wywiadu. Z punktu widzenia żydowskiego państwa wokół niego znów zaciska się pętla. Świat bezradnie rozkłada ręce, gdy Żydzi alarmują, że Iran pracuje nad bronią jądrową. Hamas rządzi i dzieli w Strefie Gazy – szybkiego powrotu do rozmów pokojowych nikt nie bierze na serio. Ostatnią libańską wojnę z Hezbollahem Izraelczycy de facto przegrali. Syria tylko czeka na potknięcie sąsiada. Uri Avneri, 86-letni działacz ruchu syjonistycznego, a potem pacyfistycznego, członek Knesetu wielu kadencji, „Przekrojowi” mówi krótko: – Sytuacja w regionie nigdy nie była tak zła. W okresie burzy i naporu to właśnie Dagan – zatrudniony w 2002 roku przez innego jastrzębia Ariela Szarona – dowodzi na pierwszym, tajnym froncie wojny. Jak twierdzą źródła bliskie izraelskim służbom – nie bez sukcesów. Mossad znacznie zwiększył aktywność w Libanie i Syrii. A przede wszystkim w Iranie. Bo to głównie reżim ajatollahów mąci dziś w bliskowschodnim kotle. Wegetarianin zleca zabójstwa Jednym z największych bohaterów narodowych Izraela jest Eli Cohen, szpieg, który w latach 60. infiltrował syryjską elitę, aż został zdemaskowany i powieszony na miejskim placu w Damaszku. W żadnym innym narodzie uczucia wobec wywiadu nie są tak jednoznacznie pozytywne. Amerykanie, Anglicy czy Polacy czczą dzielnych żołnierzy ginących na frontach. Ale kochać agentów? Ludzi bez twarzy i nazwisk? Zgoda, oni są po naszej stronie, ale w ukryciu odwalają robotę brudną i mokrą. Skrytobójstwa, szantaże. To nie są bohaterowie na czytankę o patriotyzmie. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.03.11 21:02
- "[ Wedle słów jego towarzysza broni i politycznego promotora Ariela Szarona specjalnością Dagana jest „oddzielanie głowy Araba od reszty ciała” ]" Hail hitler towarzyszu żydzie 2010.03.09 23:44
najpierw muszą być dowody ze to Mosad, uważam ze to było zrobione przez samych swoich i specjalnie wykręcone ze to Mosad. Czy normalnie myślący człowiek pomyśli ze potrzeba 27 ludzi żeby... 2010.03.09 10:53
bez religii nie byłoby tylu krwawych wojen, bogom już dziękujemy, wystarczająco się nacierpieliśmy. Warto rozważyć też porzucenie rywalizacji finansowej narodów. Kto pierwszy odda... nieborak
2010.03.09 16:36
Konflikt na bliskim wschodzie trwa juz od ponad 60 lat, a wzrost sily Iranu to ostatnie pare lat. Trzeba skrajnie zlej woli, zeby zwalac okupacje Zachodniego Brzegu Jordanu i blokade Gazy na... tuciu
2010.03.08 08:51
wreszcie pojawił się kraj na który amerykanie nie napadną i realna przeciwwaga dla izraela io
najnowszeTylko na wwwKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() „Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|