|
Sarkozy opada na dno
Małgorzata Święchowicz Prezydent Francji mógłby nadal martwić się jedynie plotkami o swoich romansach, gdyby córka miliarderki nie została ugryziona przez muchę, a jej kamerdyner nie wiedział nic o pluskwach
Gdy zostawał prezydentem Francuzi spodziewali się wielkich zmian. No i nie da się zaprzeczyć - w życiu prezydenta wiele się zmieniło. Ledwie w maju 2007 objął urząd, a już w październiku było wiadomo, że rozstanie się z żoną Cecylią. Choć mieli być jak niegdyś JFK i Jackie Kennedy. Nie wyszło. Francuzi nie musieli długo opłakiwać tego związku, bo już w lutym 2008 - zaledwie 3,5 miesiąca po rozwodzie - prezydent wziął ślub z byłą modelką Carlą Bruni. Wszędzie pełno było ich zdjęć z uroczych wakacji w Egipcie albo doniesień w rodzaju: znany włoski projektant dedykował buty z najnowszej kolekcji Pierwszej Damie Francji. Oczywiście to miłe, bo buty ładne, z białej nappy, ze wstawkami z soboli, i nie takie tanie, bo za 1200 euro.
Ale jednak Francuzi już wtedy chyba zaczęli mieć dość tego, że musi ich zajmować nie to, jak prezydent zmienia kraj, a to jak zmienia swoje życie. Mało kto teraz pamięta, ale już wtedy – po ślubie z Carlą - sondaże ostrzegawczo tąpnęły, a Bruno Jeanbart, dyrektor ośrodka badań politycznych Opinion Way przestrzegał: - Francuzi mają wrażenie, że Nicolas Sarkozy zajmuje się nimi w mniejszym stopniu niż sobą. Teraz Sarkozy naprawdę musi zająć się sobą, ale tym razem ciągnie go na polityczne dno bardzo bogata 88-latka. Liliane Bettencourt to córka założyciela firmy l'Oréal, najbogatsza kobieta we Francji, ma fortunę, którą szacuje się na ponad 20 milardów dolarów i wyraźną słabość do młodszego o 20 lat fotografa Francoise-Marie Barniera. Liliane ma też córkę - Franćoise Bettencourt-Meyers, która od lat nie może spokojnie patrzeć, jak matka hojną ręką wspiera ulubieńca. Rozzłoszczona córka pospisywała darowane mu czeki, obrazy (na przykład Picassa, Matisse'a, Légera, Mondriana), uwzględniła podarowaną kamienicę w pobliżu Ogrodu Luksemburskiego w Paryżu i wyszło jej, że przyjaciel-fotograf dostał już okrągły miliard euro. Matka musi być nie w pełni władz umysłowych - oceniła córka - skoro rozdaje pieniądze. Wniosła w sądzie skargę przeciw fotografowi, który - jej zdaniem - podstępnie i nieustająco wykorzystuje nieprzeciętną hojność starszej pani. To nie mogło się spodobać Liliane Bettencourt. „Nie wiem, jaka mucha ugryzła moją córkę" - wzdychała starsza pani, ale nadal robiła swoje, czyli wydawała pieniądze. Nie przyszło jej do głowy, że nie tylko córka śledzi jej wydatki. Własny kamerdyner zaczął potajemnie nagrywać rozmowy dotyczące finansów miliarderki. 20 godzin nagrań Pascal Bonnefoy przekazał córce pani Bettencourt, a ta nie wrzuciła ich do głębokiej szuflady. I tak oto dochodzimy jak po sznurku do kłębka, czyli od niesnasek w rodzinie do trzęsienia ziemi na szczytach władzy. Niedostępny raj Zawartość nagrań kamerdynera Bonnefoy'a wyciekła do Francuzów dzięki portalowi „Mediapart" - tę internetową gazetę prowadzi były naczelny „Le Monde", Edwy Plenel. Później wzmocnił wstrząs zapisem zeznań księgowej Claire Thibout, która przepracowała dla dziedziców fortuny l'Oréal ponad 10 lat. I - jak się okazuje - nie tylko liczyła pieniądze, ale też zapisywała w notesiku, do kogo wypływają. Po złożeniu razem tego, co nagrał kamerdyner z tym, co znalazło się w notesie księgowej, Francuzi już wiedzą, że nie tylko fotograf wpadał do Liliane Bettencourt po pieniądze. Po pierwsze odwiedzało ją też wielu prawicowych polityków. Po drugie miliarderka nie rozdawała symbolicznych kwot. W 2007 roku miała ponoć potajemnie przekazać co najmniej 150 tysięcy euro na kampanię prezydencką Nicolasa Sarkozy'ego. Po trzecie - znaczna część podarowanych na kampanię pieniędzy miała pochodzić z ukrytego przed fiskusem konta. Po czwarte: pieniądze (pakowane grubymi plikami w koperty) ponoć osobiście odbierał Eric Woerth. A to człowiek bardzo ważny dla Sarko. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.07.17 21:42
Zgadzam sie z trescia artykulu , ktory swiadczy o znajomosci francuskiego zycia politycznego. Jednak w zadnym wypadku nie odwazylbym sie o prztlumaczenie nazwy parti rzadzacej UMP /Union pour un... 2010.07.21 10:54
dobrze panie sarkozy- tobie obetna tak jak ty nam- tu we francji obcinasz... miq
najnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Tylko na wwwGaleria„Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |