12.07.2010
Singularity: Czasu wprzód cofanie

Marcin Traczyk

Ludzkość zawsze ma przechlapane. Niezależnie od tego, w jakim kontinuum czasoprzestrzennym się znajduje

Powiększ zdjęcie

fot. materiały promocyjne
4.gif „Singularity”, Raven Software, LEM, PC, Xbox 360, PlayStation 3, 130-240 zł

Szaleni naukowcy i ich wymykające się spod kontroli eksperymenty to jeden z najpopularniejszych motywów fabularnych w grach. W „Singularity” na szczęście, nie stają się fabularnym schematem, a punktem wyjścia do niezłej opowieści

Prawidłowość ta doskonale sprawdza się w „Singularity”. Już pierwsze chwile w grze sprawiły, że bez reszty wsiąkłem w mroczną atmosferę opuszczonej przed półwieczem radzieckiej bazy wojskowej, do której trafiłem jako amerykański komandos. Pożółkłe plakaty propagandowe, rozsypujące się pomniki Lenina i popiersia Stalina z ułamanym nosem – wokół nich zgliszcza laboratoriów i zmumifikowane zwłoki.

I oto nagle przenosimy się w czasie. Otoczenie wokół ożywa i rozświetla się płomieniami katastrofy sprzed lat, a my przypadkiem ratujemy życie naukowca, który odmienia losy ludzkości – zdecydowanie na gorsze. Po powrocie do teraźniejszości musimy rozplątać supły jakie zaplątaliśmy naszymi działaniami na linii czasu, ale im bliżej realizacji tego zadania, tym bardziej zanika przejmujący początkowo nastrój. 

Klimat zastępuje jednak emocjonująca akcja – jest dużo strzelania do mutantów i czerwonoarmistów, którzy tym razem zwyciężyli w zimnej wojnie. Wypieków na twarzy dostajemy w eksterminacji wspomagając się urządzeniem manipulującym czasem. Ekspresowe postarzanie wrogów, spowalnianie czy zawieszanie ich bezradnych w czasoprzestrzeni sprawia sporą frajdę, ale nie zmienia (słusznego) wrażenia, że wszystko to już widzieliśmy gdzie indziej.

Te sprawdzone elementy z wielu gier sprawnie zszyto w „Singularity” w jedną, w miarę spójną całość, pomysłowo rozplanowano w ciekawych lokacjach oraz oprawiono w przyzwoitą grafikę. W sam raz na wakacyjną nudę.

Marcin Traczyk
Przekroj.pl



wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2010.07.12 12:31

Czas może da się cofać wprzód ale P. 28 nie! A tu sygnał,ze P.27 od wtorku już w kioskach./wtorku 6 lipca/.Ech ta kanikuła...

Wszystkie