|
Demoniczne przedszkole
Ola Salwa „Toy Story” już nie bawi tak jak kiedyś Jeśli wasze dzieci boją się iść do przedszkola, to uprzedzam, że wycieczka na „Toy Story 3” może ten lęk pogłębić. Areną zmagań zabawek – Chudego, Buzza Astrala, Reksa i innych – jest w filmie właśnie upiorne przedszkole. Figurki trafiają tam, gdy ich dorosły już właściciel Andy pakuje się na studia i dawnych przyjaciół zamierza wysłać na strych. Przypadek chce, że zamiast piętro wyżej mama Andy’ego wywozi zabawki na drugi koniec miasta. Początkowo mają nowy dom za raj, gdzie każdy się z nimi pobawi, jednak szybko okazuje się on piekłem, w którym bachory maltretują, kopią i niszczą nowych przybyszów. To nie koniec – światem zabawek rządzi różowy satrapa Tuliś, równie niebezpieczny jak kilkuletnie potworki. Mimo klarownej, choć poruszającej się w tempie kolejki górskiej (najpierw wolno, potem bardzo szybko) intrygi nie wiadomo, o czym jest to film. Czy o wyrastaniu z zabawek, o lęku przed porzuceniem, byciem oddanym i zdanym na łaskę obcych; a może wreszcie jest to próba przełamania słodkiego wizerunku misiów przytulisiów? Niestety, zamiast wielowymiarowego przekazu mamy chaos. Dzieci, które oglądały ze mną „Toy Story 3”, nie były zbyt ożywione. Najlepiej bawiła się siedząca obok mnie 60-latka. Pewnie zdążyła już zapomnieć, czym było przedszkole. Ola Salwa przekroj.pl wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.najnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Tylko na wwwGaleria„Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |