Strona główna > Ludzie > Rozmowy Przekroju > Nie mieszczę się w tym kraju
2.12.2008
Nie mieszczę się w tym kraju

rozmawia Piotr Najsztub

W przededniu rocznicy pokojowego Nobla Lech Wałęsa chce nowej solidarności – takiej, która obroni Europę przed dominacją Chin

Powiększ zdjęcie

fot. Damian Kramski/AG
Rozmowa odbyła się 27 listopada 2008 roku w Warszawie

Panie prezydencie, może dziś nie o Kaczorach i nie o „Bolku”. Pan od zawsze jest człowiekiem samotnym?

– Jestem samotnikiem z urodzenia. W szachy, a szczególnie w warcaby, też gram sam.

To straszny los?
– Tak. Zastanawiam się często, dlaczego jestem samotny...

Może pan nie potrafi nikomu zaufać?
– Nie, raczej przez to, że jestem wieloboistą, we wszystkim „prawie” najlepszy, „prawie” górą i dlatego ze mną nikt nie wytrzymuje. Nie wytrzymuje elektryk, nie wytrzymuje działacz związkowy, żona.

Nie spotkał pan nikogo, kto by z panem wytrzymał? Nie ma pan męskich przyjaciół?
– Mam, tylko nie na całym moim dystansie. Mam w gronie elektryków, mam w gronie rybaków i tak dalej. Ale nie przez całość, bo jestem zbyt szeroki, nikt ze mną nie zdąży. A przyjaźń to coś takiego, że razem jadą, coś tam z sobą robią, często dyskutują, a ze mną kto wytrzyma?

Czy przez to poczucie samotności żyje pan trochę w swoim zamkniętym świecie, raczej się broni, niż atakuje...
– Jestem, jaki mogę być. Tutaj właściwie swoje zrobiłem. Razem zwyciężyliśmy, przesądziłem o kierunku Polski: Zachód, kapitalizm, demokracja. I teraz mógłbym się zająć tylko jakimś tam fragmentem, a przecież miałem całość... Musiałbym wybrać jedną ze stu partii. Mało tego, ludzie tego nie lubią, a ja mogę być tylko pierwszy. Taki już mam charakter.

Musi być pan pierwszy?
– Nie potrafię być drugi. Albo nic, albo wszystko. Zawsze byłem pierwszy: pierwszy w rozrabianiu w szkole, w wojsku, w związku, inaczej nie potrafię. W domu byłem pierwszy, mimo że byli starsi, ale jak ja powiedziałem, to wszyscy słuchali. Wiedzieli, że ten gówniarz ma rację. Byłem chyba dobrym obserwatorem i to dawało mi pierwszeństwo. A to jest niedobry charakter.

Charakter jak wyrok.
– Tak, to bycie pierwszym albo niczym. Jestem typu wodzowskiego.

A po co są wodzowie?
– To przywódcy stad. Jak usiedliśmy do stołu, robotnicy usiedli, były rozmowy, to każdy patrzył, co ja powiem. I to moje zawsze zwyciężało, bo miałem dobrą analizę. Czasami byłem głupszy, ale wciągałem od tych mądrych, złożyłem sobie i wygrywałem. Grałem też z profesorami. Potrafiłem wybrać, co oni zrobili dobrze, a co źle, i z tego składałem.

Chyba nie ma właściwie czegoś takiego jak „wódz na emeryturze”?
– Jeszcze nie czas. Ponieważ po naszej walce ożyły pojęcia jedności europejskiej, jedności Niemiec, globalizacja. One mi mówią, że wszystko, co było do tej pory, nie pasuje do tej epoki. Więc od dawna szukam nowych programów. Cały mój dramat był zawsze w tym, że ja nie mogłem powiedzieć, w co gram. A moja koncepcja reformy, rewolucji była zupełnie inna, chciałem się wyrwać z samą Polską na Zachód. Zostawić wszystkie inne państwa jeszcze tutaj. A sam spokojnie, z Niemcami, z Japonią, z Europą, ze Stanami przygotować plan właśnie pod globalizację, pod jedność europejską. I dopiero po dwóch latach włączyć w Zachód Czechy i Węgry, za kolejne dwa lata państwa nadbałtyckie. Tę ideę znał tylko Genscher. Genscherowi ją sprzedałem.

Kiedy?
– W Paryżu w 1981 roku. I tam z nim podyskutowałem, mówiłem mu, że najpierw Polska doskoczy do Zachodu, potem Węgry i dopiero w trzecim ruchu jednoczymy Niemcy. A więc inna koncepcja niż ta zrealizowana. Tylko ja tego nie mogłem powiedzieć. Tak jak nie mogłem powiedzieć, że muszę zostać prezydentem.

Czasami mam wrażenie...
– ...że dorabiam fakty do historii.
1 2 3 4

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2008.12.09 18:18

Dzięki Lechu za wszystko!!!!

2008.12.07 20:44

Gdyby tak wziąć zonę za rękę, na spacer po molo, na kolację przy świecach, na wycieczkę. Na okazanie miłości i szacunku nigdy nie jest za poźno. A orzecież podziękowanie za wspólne...

Zuzanna
2008.12.06 10:54

i wielka satysfakcje mi sprawila lista gosci na Panskiej uroczystosci, jak i lista odwolujacych wizyte na balu u kaczynskich:))))

2008.12.05 15:14

Byles i jestes na TOPIE! A to sie liczy.

2008.12.05 00:37

Walesa jak zawsze wygadany, troche racji ma....co do kiszczaka to super tchorz, zaslania sie choroba morderca.....

2008.12.05 00:29

nie powinno sie zle mowic o zmarlych...co do jaruzelskiego i urbana fakt...kanalie a Passent sympatyczny facet, to , ze pieprzyl 3 po 3 20 lat temu trzeba mu wybaczyc

2008.12.05 00:24

cale szczescie z mieciem rakowskim jest juz spokoj,chociaz passent stawia go tuz obok kopernika i Chopina......aparatczyk miecio.

2008.12.05 00:19

to skandal, zeby taka kanalia jak Jaruzlski czy Urban cos jeszcze mieli do powiedzenia...do pierdla zdrajcy polski ...razem z kiszczakiem

2008.12.03 17:36

Bardzo ciekawa rozmowa. Problem Wałęsy polega na tym, że ludzie dorabiają Mu gębę takiego chłopo-robotnika, co to fuksem prezydentem został, ale gość ma rację. Żeby coś stworzyć,...

2008.12.03 12:06

Skonfrontować wyjątkowo specyficznego Wałęsę ze specyficznie wyjątkowym Najsztubem - to dopiero wyjątkowy i specyficzny pomysł!

Stefania

Wszystkie