|
Gwiazdowski krytykuje bankokrację
rozmawia Piotr Najsztub Żeby utrzymać się przy władzy, politycy ulegają szantażowi banków. Ekonomista Robert Gwiazdowski tłumaczy, jak demokracja stała się ofiarą systemu finansowego
Czy w tych krajach, w których państwa przejęły odpowiedzialność za wiele banków, czyli kupiły ich udziały, zapłaciły albo zapłacą za ich straty pieniędzmi podatników, mamy do czynienia ze zmianą ustrojów z demokracji na bankokrację?
– Od dawna mamy do czynienia z bankokracją, nie tylko w tych krajach. Bankokracja istnieje od momentu, kiedy ostatecznie odeszliśmy od pieniądza... ...wymienialnego na złoto. – Tak. Początek tego procesu to konferencja w Breton Woods-, po której wymienialny na złoto został tylko dolar, a koniec tego procesu to 1971 rok, kiedy Nixon oświadcza, że Stany Zjednoczone zbankrutowały, i nikt się tym nie przejmuje specjalnie, znika z dolara napis „wymienialny na złoto”, a pojawia się, że to „oficjalny, legalny środek płatniczy Stanów Zjednoczonych”. Wtedy rozhulała się na dobre bankokracja. Chyba mieliśmy fazy bankokracji. Najpierw państwa i ich władze ustawodawcze niejako pod dyktando albo za namową banków tak konstruowały prawo, żeby banki były najbardziej uprzywilejowanymi wierzycielami na świecie, żeby państwo z automatu ścigało wierzycieli banków. W Polsce ten etap mieliśmy w połowie lat 90. – Nie. U nas pierwszym przejawem bankokracji jest ustawa o uregulowaniu stosunków kredytowych z grudnia 1989 roku. Z pakietu Balcerowicza. Ona napędziła klientów Samoobronie i różnym radykałom, bo w miejsce dotychczasowej doktryny, przewodniej roli klasy robotniczej, postawiła doktrynę przewodniej roli systemu bankowego, systemu finansowego. W nocy w sposób niewynikający z normalnych relacji między bankiem a klientem, tylko w drodze ustawowej, nastąpiła zmiana oprocentowania dotychczasowych kredytów. Tak robić nie wolno było, ale jednak zrobiono, dlatego że panuje co? Bankokracja. Potem mieliśmy kolejny etap, jeśli chodzi o ściganie, karanie dłużników banków, od tamtego czasu żaden prywatny wierzyciel nie jest tak uprzywilejowany jak banki i rynki finansowe. – A wcześniej banki naudzielały wielu głupich i niespłacalnych kredytów, my już ten etap przeszliśmy, Amerykanie mogli się od nas uczyć. I wtedy mieliśmy kolejną ustawę o bankowym postępowaniu upadłościowym, w wyniku którego wierzytelności banków w stosunku do ich klientów uregulowano w sposób szczególny. Nasze banki przejmowały – tak jak dzisiaj rządy amerykańskie i europejskie przejmują udziały w bankach – aktywa przedsiębiorstw, którym udzielały kredytów. Więc znowu można powiedzieć, że byliśmy w latach 90. prekursorem dzisiejszych zachowań innych krajów. Banki zostały potraktowane po raz drugi w ciągu kilku lat w sposób uprzywilejowany. A potem jeszcze trafiły im się jakieś cudowne prezenty? – Potem państwo uznało, że bank jest wierzycielem szczególnym, że jego wierzytelności mają pierwszeństwo przed wszystkimi innymi wierzytelnościami, bo jak wiadomo, panuje co? Bankokracja. Już baron Rothschild powiedział: dajcie mi kontrolę nad pieniądzem, a przestanie być ważne, kto stanowi prawo. Skoro mamy bankokrację, to właściwie za co płacimy w bankom? Przecież teoretycznie banki powinny zarabiać na ryzyku, ale ponoszą je dzięki politykom w znacznie ograniczonym stopniu, a my za to płacimy w odsetkach, prowizjach. – Przecież już Karol Marks pisał, że mamy do czynienia z wyzyskiem, więc jak patrzę na to, co bankowcy narobili w ciągu ostatnich kilku lat, to sobie myślę, że może miał w tym trochę racji. Będziemy w bankokrację brnęli dalej? – Teraz to już nie ma wyjścia i banki to mówią politykom: nie macie wyjścia! Czyli zwykły ludzki szantaż. – Tak jest. Wciągają państwa, a więc podatników, do swojej gry. Zapominamy, że nie dlatego ojciec bił syna, że grał, tylko za to, że chciał się odegrać. I europejscy, amerykańscy politycy dają się bankowcom nabrać, zapominając o naukach ojca. Im się wydaje, że jak teraz dadzą bankom pieniądze wytransferowane z kieszeni podatników, to następnym razem już się wszystko uda uregulować. Hasło dzisiaj brzmi: „Więcej regulacji!”. Państwo da, państwo będzie kontrolowało. Czyli kto? Czyli urzędnik państwowy! Urzędnika bankowego zastąpi urzędnik państwowy. Cały dowcip polega na tym, że bardzo często ten urzędnik państwowy wcześniej był urzędnikiem bankowym, a ten, który teraz jest państwowy, to w przyszłości będzie chciał być urzędnikiem bankowym. wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2009.01.22 23:25
a`la Korwin Mikke. Kto by sie spodziewał, że pan Najsztub robił będzie za klauna... 2008.10.22 06:13
znajomi w polsce po studiach zarabiaja np 5 tys brutto pln , na reke ok 3200 szok i jak normalnie zyc mieszkanie, samochod paliwo lepsze jedzenie - WEGETACJA POLSZA TO JEDNAK SYF inz NYC
2008.10.27 16:16
gratuluje panie Piotrze kolejny interesujacy wywiad, wystarczy zmienic rozmowce z plastkowej wywloki na czlowieka ktory ma o czyms pojecie i od razu lepiej sie czyta....co do ptaszkow to... 2008.10.24 21:08
pan robert od lat juz wystepuje i madrze gada ale niech wreszcie cos zrobi bo madrze gadac to za malo ,gdyby powiedzial to dwa lata temu mialbym go za grniusza a miliony ludzi zaoszczedzilobyswoje... 2008.10.27 11:32
Pan Robert - nasz czołowy apologeta neoliberalizmu. Guru wolnego rynku, uczeń Adama Smitha, paplający jakby zmiany na świecie dotyczyły wszelkich dziedzin poza ekonomią. Niewidzialna ręka... Andy
2008.10.25 22:02
Moze poprostu banki europejskie powinny sprobowac odciac sie od przesadnie zdemokratyzowanych amerykanow 2008.10.25 02:55
Nie jest prawda, ze Nixon w latach 70' zniosl wymiennosc dolara na okreslona wage zlota. Stalo sie to za prezydentury Roosvelta, kiedy to nota bene zabroniono obywatelom amerykanskim posiadania... pjr
2008.10.25 02:21
Nie jest prawda, ze Nixon w latach 70' zniosl wymiennosc dolara na okreslona wage zlota. Stalo sie to za prezydentury Roosvelta, kiedy to nota bene zabroniono obywatelom amerykanskim posiadania... pjr
najnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Felietony, opinie, komentarze 30.08.2010Więcej rysunków Marka Raczkowskiego tylko w „Przekroju”, numer 35/2010, na rynku od wtorku, 31 sierpnia 2010Marek Raczkowski Promocja„Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|