Strona główna > Ludzie > Rozmowy Przekroju > Dumny z osiągnięć TVP
1.09.2008
Dumny z osiągnięć TVP

rozmawiał Piotr Najsztub

Powiększ zdjęcie

Andrzej Urbański TVP Fot. Radosław Nawrocki / Forum

Tylko bez ironii, panie prezesie. I nie kłóćmy się o nazwiska, lecz o to, czy będzie w TVP eksponowane miejsce na wielkie debaty, nie tylko w kanale informacyjnym, programy publicystyczne, przy których się straci, ale które trzeba zrobić?
– Już wprowadzenie TVP Info spowodowało, że w ramach kompanii o 30 procent wzrósł czas poświęcony kwestiom publicznym, obywatelskim, informacyjnym itd. Nikt tego nie zauważył. Pracujemy nad programem „Punkt widzenia”, który będzie najprawdopodobniej prowadził Przemysław Szubartowicz z „Przeglądu”, i będzie to program z perspektywy zmian cywilizacyjnych dostrzeganych głównie przez środowiska lewicowe. Teraz też jesteśmy głównie skupieni na tym, że trzeba Polakom przypomnieć 1989 rok, czyli to, co było przed przełomem, i to, co się stało w jego wyniku, bo w przyszłym roku jest okrągła 20. rocznica.

TVP przypomni „zdradę” Okrągłego Stołu?
– Nie, doskonale pan wie, że ja nigdy nie pisałem o Okrągłym Stole w kategoriach zdrady, aczkolwiek moje środowisko, wówczas Wola, a także Dziekania, odmówiło siadania do Okrągłego Stołu. Ma to być cykl dokumentów robiony przez różnych ludzi, także pokoleniowo, ale i środowiskowo. A obok będzie cykl, w którym przypomnimy podstawowy kanon tego, co się stało: pierwszy odcinek ma być próbą opowiedzenia, po co władzy był Okrągły Stół. Drugi odcinek pokaże stosunek sił w podziemiu solidarnościowym, że ono było wątlutkie, bo przecież była klęska strajków wiosennych 1988 roku, klęska strajków jesiennych w 1988 roku, a naprzeciwko wielki system, wielkie imperium, wojska w NRD, wojska w Czechosłowacji, na Węgrzech, w Polsce. Chcemy pokazać Polakom, od czego się dzisiejsza Polska zaczynała.

Zrobicie prawdziwy, a nie IPN-owski film o Wałęsie?
– Zaraz do tego dojdę. Trzeci odcinek ma być próbą powiedzenia, jakie były plany drugiej strony, czyli naszej. Adam Michnik miał plan: przytulmy się do czerwonych i to nam pozwoli przejść przez ten najtrudniejszy okres. Drugi plan, który realizował Jarek Kaczyński: przytulmy się do czerwonych i ich zaduśmy. Ostatni odcinek będzie cytatem z Wałęsy, z jego pierwszej podróży do Stanów, kiedy amerykańscy biznesmeni pytają go: proszę pana, a jak pan chce ten kapitalizm zrobić? A on na to: komuniści zrobili zupę z ryby, a my musimy teraz z zupy zrobić rybę. Czyli o Balcerowiczu, facecie, który nałożył model zmian transformacyjnych na całą Europę, która się wyzwalała. Oczywiście, że bohaterami tego odcinka będą: Michnik, Wałęsa, Mazowiecki i Jarosław Kaczyński.

Pan mi tu mówi o ocenie historii, a ja o wyzwaniach cywilizacyjnych.
– Dałem przykład tego pierwszego serialu dokumentalnego, który będzie poświęcony właśnie temu, jak Polska przez te 20 lat zmieniła swój status cywilizacyjny. Będą też debaty, o których pan mówi.

Jednak w nowej ramówce nie ma programów tego rodzaju. Dalej ma pan Lisa i Wildsteina. I koniec kropka.
– Upraszcza pan. Mam Pospieszalskiego, program „Punkt widzenia” robiony przez środowiska lewicowe, mam program, bardzo ważny, Elżbiety Jaworowicz, jeden z najlepiej oglądanych...

Czyli ma pan już wszystko? W nowej ramówce najwięcej nowych pieniędzy wydał pan na rozrywkę.
– Odkąd tutaj przyszedłem, powiedziałem: tyle misji, ile oglądalności. I to się nie zmieniło.

Pan ma dawać tyle misji, ile Polacy potrzebują, a nie tyle, ile oglądalności.
– Możemy tak się przerzucać słowami, ale to nie ma sensu. Jeżeli potrzebują misji, to daję.  W prime time o 20.20, czyli w najlepszym czasie, w Jedynce był koncert z nagród muzycznych mediów publicznych z koncertem Pawła Mykietina, najtrudniejszym rodzajem muzyki, i wie pan, ile osób obejrzało?

Domyślam się, że niewiele.
– 980 tysięcy – bardzo wiele.

Panie prezesie, ja nie mówię o kulturze wysokiej, mówię o sporach, które się toczą w domach i ludzie nie mają wsparcia ze strony mediów publicznych, jak w tych sporach rozumieć różne racje.
– A wie pan, ile razy tematyka reformy służby zdrowia była minutowo obecna w ostatnim kwartale? To jest zarzut po prostu nieuczciwy. Rozumiem, że panu brakuje debaty 40-minutowej...

Może nawet trzygodzinnej jak w niemieckiej ZDF, że ludzie siadają i to oglądają, bo to ich dotyczy.
– Trzygodzinnych debat nikt by w telewizji nie wytrzymał, ale godzinne czy 50-minutowe będą, bo taki jest format.

Czuję, że TVP Info będzie alibi na każdy temat.
– Wszyscy piszecie, że TVP jest gorsza, ociężała itd., a przecież ma takie sukcesy jak pierwszy w Polsce kanał HD, od pierwszego dnia olimpiady!

Ja mówię o debatach cywilizacyjnych, a pan mi mówi, że ludzie tracą wzrok przed telewizorami najnowszej generacji.
– Mówię, że wczorajszy wynik TVP Info to cztery procent, a TVN24 – dwa. Że ta ociężała telewizja w najbardziej bogatym segmencie społeczeństwa potrafi być liderem.

Nie przyszedłem tu z „Pulsu Biznesu”, przyszedłem rozmawiać nie o cyfrach, ale o prawdziwych wyzwaniach i zadaniach TVP.
– Debaty będą. Już są w TVP Info i będą w Jedynce oraz Dwójce. Tylko średnio wierzę w to, że przy dzisiejszym stanie relacji między politykami są oni dobrym źródłem informowania społeczeństwa o tym, co chcą zrobić lub nie. Mówię to ze smutkiem.

No dobrze, sięgnijmy do przykładów. Będzie ustawa o zdrowiu i ustawa o emeryturach, będą protesty, miliony ludzi będą miały w tej sprawie bigos w głowie. Czy pan, prezes telewizji, zaprosi swoich dziennikarzy i powie: panowie, to są dwie najważniejsze sprawy w tej chwili w Polsce, przez to może się zdecydować, jakim będziemy krajem za 10, 15, 20 lat. Chciałbym, żebyście zbadali tę sprawę, mieli jakiś pogląd i żebyśmy my, jako telewizja publiczna, mogli ten pogląd może nie tyle lansować, ile ludziom przedstawiać i konfrontować go z politykami, którzy chcą takich, a nie innych zmian.
– Połowa tego, co pan wygłosił, to są moje słowa, ale tylko połowa. Telewizja publiczna nie jest kuźnią poglądów, tylko prezentacją poglądów, które istnieją. To nie jest miejsce, w którym się wykuwa pogląd społeczny, tylko to jest miejsce, w którym się przedstawia widzowi, jakie są poglądy w tej sprawie.

Dziennikarz musi mieć pogląd na ustawę, czy ona jest dobra, czy zła.
– Ale to nie może być telewizja publiczna w stylu BBC, którą cenię za różne rzeczy, ale nie cenię jej za jedną, czyli BBC w kontrze do rządu, jak to było na przykład w czasie wojny o Falklandy. Odgrywała rolę trzeciej siły politycznej.

Stopień zaufania, którym się pan przed chwilą chwalił, pokazywałby, że ma taką siłę i wykorzystywała ją już zresztą w ostatnich tygodniach kampanii wyborczej...
– Czekałem tylko, żeby to usłyszeć...

I teraz usłyszę: i mam tu 16 cyfr, które temu zaprzeczą...
– Nie. I od razu mówię, co zrobię. Wykupię w „Przekroju” miejsce reklamowe i wydrukuję jako appendix do wywiadu to, co za chwilę zacytuję, jeśli nie wejdzie to do wywiadu.
1 2 3 4

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Ciągle się mówi w mediach o misji TVP w życiu społecznym Polski i Polaków, poza kilkoma programami publicystycznymi także tendencyjnymi nielicznych dokumentalnych, gdzie funkcja...

Szkoda ,że tak wybiórczo ! Widać praktyka w GW nie poszła na marne.

marcus
2008.09.02 14:41

ten pan wygląda jakby przejadł się dobrobytem..żal

2008.09.02 14:19

Mam to szczęście że mieszkam blisko granicy z Czechami i niestety porównanie naszego napompowanego smoka TV z południowymi sąsiadami wypada zawstydzająco: tam widać misję, wiarę w...

GosiaSzczypka

Wszystkie