|
Dumny z osiągnięć TVP
rozmawiał Piotr Najsztub To nie ja poszedłem na wojnę z rządem, to rząd poszedł na wojnę z mediami publicznymi – zapewnia prezes TVP Andrzej Urbański. Niezrażony zaczepkami Najsztuba opowiada o sukcesach swojej telewizji
Gdy rząd ogłosił swój projekt ograniczenia płatników abonamentu, powiedział pan, że będzie „tyrać dzień i noc, żeby odrobić stratę 300 milionów”. Tyra pan w nocy?
– Przedstawię świadka, czyli własną małżonkę. Czytałem w „Gali”, że seks pana odstresowuje, najpierw seks, potem alkohol. Rozumiem, że przy takim „zatyraniu” jest pan słabiej odstresowany. Mówiąc to, walczył pan z ustawą, którą uważał za szkodliwą, ale jestem ciekaw, czy jest pan w stanie wykonać krok w tył i powiedzieć: przesadziłem z tym tyraniem? – Jestem w stanie wykonać każdy krok, w każdą stronę, ale to nie zmieni tego, że 300 milionów złotych zniknie z bud-żetu firmy na przyszły rok. TVP cierpi na przerost wydatków, często nieuzasadnionych. Może to wyzwoli jakąś dyscyplinę budżetową, restrukturyzację? – To jest argument przez absurd, to znaczy spuśćmy na jakiś kraj trzy klęski żywiołowe, to może on się obudzi z letargu. TVP to firma. W firmie jest tak, że przychodzą właściciele i mówią: panowie, jest świetnie, ale od przyszłego roku budżet macie mniejszy o 10 procent. – Metoda jest ta sama – spuśćmy na jakąś firmę klęskę, katastrofę, to ona być może odrodzi się jak Feniks, w lepszej kondycji. Tyle że na mnie nie spadła katastrofa rynkowa, tylko działanie właściciela wobec tej firmy. Przy pełnej aprobacie społecznej, czyli pańskich widzów. – Nie, bardzo przepraszam, tu są badania z marca, mimo miesięcy wściekłego ataku na TVP awansowaliśmy z piątego miejsca na pierwsze. W zaufaniu do instytucji. Ja mówię o chęci pozbycia się abonamentu z puli osobistych wydatków. Przez lata ta firma – nie mówię, że to jest tylko pana wina – nie wytworzyła w ludziach silnego poczucia, że jest im potrzebna do czegokolwiek poza rozrywką. – Rzeczywiście, telewizja publiczna, która nie przekonywała przez lata swoich widzów, że ich pieniądze są sensownie wydawane, przyczyniła się do tego. Teraz staramy się to naprawić. Jednak Polacy nadal nie uważają, że mogą dzięki TVP dokonywać sensowniejszych wyborów życiowych, że są dobrze informowani, i dlatego nie są dość skłonni płacić abonament. Może trzeba się z tym pogodzić? – Ale jest odwrotnie: w zaufaniu do programów informacyjnych jesteśmy na pierwszym miejscu. Panie prezesie, ja nie urodziłem się wczoraj... Jakie są udziały TVP1 w rynku? – Trwale dwadzieścia kilka procent. Czy czasem poziom tego zaufania nie odzwierciedla poziomu udziału w rynku? – Nie, tym bardziej że wygrywamy też w rankingu najbardziej obiektywnej informacji – 70 procent my, 67 – TVN, 63 – Polsat. Nie chcę się kłócić, czy jest pan prezesem z nadania politycznego, bo dla mnie pan jest. Nie chciałbym wysłuchiwać tych wszystkich zdań, które zawsze pan wypowiada, że będzie pan walczył do śmierci o brak wpływu polityków na media publiczne, bo nie słyszałem, żeby pan krzyczał, kiedy PiS w nocy zmieniało ustawę, żeby obsadzić zarządy mediów publicznych. Tutaj obaj będziemy mieli niezmiennie odmienne zdania. Jednak teraz, dzięki SLD, uzyskał pan kilka miesięcy – albo lat – spokoju. I jak pan je wykorzysta? Czy wypełni pan główne zadanie mediów publicznych i weźmie poważny udział na przykład w debatach cywilizacyjnych, które nas czekają, wokół reformy służby zdrowia, wokół emerytur pomostowych? Wesprze modernizację, jeśli będzie ją chciał przeprowadzać rząd Tuska? I czy TVP wróci do swojej edukacyjnej roli, od której odeszła 10 lat temu? Może pan pokazać, że co prawda jest z grzechu poczęty, ale się stara. – Są przecież fakty. Na przykład TVP Info będę zapisywał do końca życia jako mój sukces, bo jak przyszedłem, to w sprawie TVP Info nie było nic poza tylko jednym zdaniem, że ma być. Teraz jest naprawdę. Jest tam blisko 30 nowych dziennikarzy, którzy przyszli z następujących miejsc: TVN, Puls, „Wprost”, Polsat. Jeżeli chce pan powiedzieć, że to są przykłady polityzowania przez prezesa Urbańskiego mediów, no to z całym szacunkiem... wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2008.09.04 12:42
Ciągle się mówi w mediach o misji TVP w życiu społecznym Polski i Polaków, poza kilkoma programami publicystycznymi także tendencyjnymi nielicznych dokumentalnych, gdzie funkcja... 2008.09.04 10:09
Szkoda ,że tak wybiórczo ! Widać praktyka w GW nie poszła na marne. marcus
2008.09.02 14:19
Mam to szczęście że mieszkam blisko granicy z Czechami i niestety porównanie naszego napompowanego smoka TV z południowymi sąsiadami wypada zawstydzająco: tam widać misję, wiarę w... GosiaSzczypka
najnowszeKoniecznie przeczytaj![]() ![]() ![]() Felietony, opinie, komentarze 30.08.2010Więcej rysunków Marka Raczkowskiego tylko w „Przekroju”, numer 35/2010, na rynku od wtorku, 31 sierpnia 2010Marek Raczkowski Promocja„Przekrój” 35/2010 W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku • Przeszczep życia • Palikot do Miecugowa: Idę po władzę! • Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści |
|