Strona główna > Kultura > Muzyka > Recenzje > Sukces bez niespodzianek
2.02.2010
Sukces bez niespodzianek

Bartek Winczewski

Alicia Keys, zamiast uciekać konkurencji, trwa przy tym, co robi najlepiej. I dzięki temu znów jest na czele

4.gif Alicia Keys „The Element of Freedom” , J Record

Do niedawna narzekałem, że tak utalentowana artystka nie chce pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i zaproponować czegoś ponad kolejną kolekcję grzecznych soulowych songów o miłości. Nic by się przecież nie stało, gdyby choć raz wstała od ukochanego fortepianu. Nikt nie odebrałby jej 12 statuetek Grammy, gdyby inspiracji poszukała poza archiwami wytwórni Stax i Motown...

Dziś oskarżenia o brak odwagi i asekuranckie kierowanie karierą to już nieaktualna sprawa. Nie, żeby nowojorska wokalistka postawiła na eksperymenty i nawiązała współpracę na przykład z metalowymi Queens of the Stone Age. Przeciwnie – Alicia Keys na „The Element of Freedom” to wciąż miłośniczka soulowych wyciskaczy łez, która nie ma zamiaru zmieniać się na życzenie recenzenta z dalekiego kraju. Owszem, zamiast głębiej brnąć w retro, unowocześniła nieco brzmienie, ciepło soulu z lat 60. i 70. tu i ówdzie zamieniając na syntetyczne dźwięki właściwe latom 80. Poza tym jeszcze namiętniej puściła oko do Prince’a, duchem od zawsze obecnego w jej piosenkach. Ba, pozwoliła sobie nawet na duet z Beyoncé, a delikatność fortepianu połączyła z wyjątkowo potężną perkusją, krojąc materiał nie pod kameralne sale koncertowe, lecz z myślą o wielkich, stadionowych widowiskach.

Nawet jeśli to wszystko jest niewiele znaczącą kosmetyką, powtarzalność i niechęć do eksperymentów nieoczekiwanie stały się największym atutem Keys. Oto bowiem okazuje się, że by kupić słuchacza, nie trzeba jak inni iść w plastik i podpierać się efektem autotune. Wystarczy zaśpiewać własnym, naturalnym głosem. Niby niewiele, a jednak w porównaniu z płytami większości jej koleżanek – bardzo dużo.

Bartek Winczewski
„Przekrój” 03/2010

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2010.02.07 04:33

Szanuję i doceniam Twoją wiedzę muzyczną Bartku, uważam jednak, że nazwanie QOTSA zespołem "metalowym" to ostra przesada. Jeżeli myślisz, że to "metal", to takiego Behemotha, na...

2010.02.03 11:41

wielkie dzięki za recenzje, na którą czekałem. rolling stone nie docenił tej odwagi, po raz kolejny uznając jej płyte za mocno przeciętną, a to naprawdę znakomity album. mam nadzieje, że...

Wszystkie

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści