|
Tymon z tymiankiem
Jarek Szubrycht Serwuje poważne danie Po takim tytule spodziewałem się płyty swojskiej, przaśnej i ciężkostrawnej. Ale kostium pierwszego błazna polskiej sceny chyba zaczyna Tymona trochę uwierać, bo to zaskakująco stonowany i poważny materiał. Trochę dobrze odgrzanych staroci (z repertuaru Trupów i Czanu) i parę prawdziwych nowalijek. Prawie wszystko po angielsku. Sporo dobrze przepracowanych Beatlesów-, tradycyjny- haracz dla Franka Zappy i tylko szczypta kabaretu. Dosłownie: jedną z piosenek śpiewa Grzegorz Halama, w dodatku całkiem nieźle mu idzie. Jeśli to zapowiedź nowego, bardziej dorosłego i mniej skłonnego do sztubackich muzycznych wygłupów Tymona, to ja już proszę o dokładkę! Jarek Szubrycht „Przekrój” 03/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|