|
Moz sprząta na strychu
Jarek Szubrycht Trochę odkurzonych piosenek z drugiej ręki i całkiem świeży koncert z Polski – u Morrisseya wyprzedaż Śpiewam na tej płycie. Dokładnie na bonusowym dysku, czyli „Live in Warsaw” (tylko w wersji limitowanej). Na wasze szczęście tego nie słychać, bo Morrissey śpiewa głośniej, a moje wycie i tak ginie w tłumie innych wtórujących mu fanów. Przez tę dodatkową płytę zawierającą obszerne fragmenty koncertu ze Stodoły każdy polski wielbiciel wokalisty musi mieć „Swords”. Ale i danie główne, czyli zbiór stron B singli z ostatnich pięciu lat, to nie lada gratka. Uzbierał się z nich całkiem zgrabny, choć trochę niespójny album. I ostateczne podsumowanie współpracy z gitarzystą Alainem Whyte’em, od lat kompozytorem większości materiału byłego frontmana The Smiths. Kto go zastąpi? Jarek Szubrycht „Przekrój” 03/2010 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|