|
Pupile Woody'ego Allena w Fabryce Trzciny
Mariusz Herma Giulia y Los Tellarini, muzyczne gwiazdy filmu „Vicky Cristina Barcelona”, na jednym koncercie w Polsce
Giulia y Los Tellarini – 23 października, Warszawa, Fabryka Trzciny
No pewnie, to Woody'emu Allenowi zawdzięczają to, że po raz drugi w ciągu jednego roku zagrają w Polsce. Podobnie jak błyskawiczną karierę: potrzebowali ledwie kilku tygodni, by awansować z lokalnej hiszpańskiej kapeli do miana odkrycia roku – przynajmniej gdyby głosowanie przeprowadzić w salach kinowych. Bo to piosenka „Barcelona” autorstwa Giulia y Los Tellarini była zazwyczaj tym, co najlepiej pamiętali wychodzący z pokazów ostatniego filmu Allena „Vicky Cristina Barcelona”. Sam reżyser pytany o utwór mówi krótko: „Idealna”.
Wielonarodowy, ośmioosobowy skład Giulia y Los Tellarini – oprócz Hiszpanów są tu muzycy z Ameryki Południowej i Niemiec – ma jednak na szczęście znacznie więcej do pokazania, niż sugerowałaby sama tylko „Barcelona” i drugi wykorzystany w filmie utwór „La Ley Del Retiro”. – Łączymy wszystkie bliskie nam gatunki muzyczne i kultury. Śpiewamy w wielu językach. Wysysamy atmosferę wszystkich krajów, które poznaliśmy, i łączymy w jedno – mówi Giulia Tellarini, wokalistka i akordeonistka, która sama pochodzi zresztą z Włoch. Czy ten karkołomny przepis na muzyczną świeżość wystarczy im na coś więcej, niż jeden dobry sezon? Tego pewnie nie potrafi przewidzieć nawet Woody Allen, a przecież sam jest zawodowym muzykiem. - mh Tylko na www.PRZEKROJ.PL wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁuBrak opinii.skala ocen "Przekroju"
|
|