Strona główna > Kultura > Muzyka > Przed koncertem Radiohead: Muzycy zielenieją
18.08.2009
Przed koncertem Radiohead: Muzycy zielenieją

Mariusz Herma

Nawet tysiąc ton dwutlenku węgla trafia do atmosfery za sprawą dużego koncertu. Dojazd fanów to do pięciu razy więcej CO2. Ale winowajcy nie siedzą z założonymi rękami. Muzycznym ekologom przoduje Radiohead,o czym przekonacie się 25 sierpnia w Poznaniu

– To żaden pic, oni naprawdę są tak proekologiczni. generatory prądu muszą być zasilane ekopaliwem, a jednorazowe naczynia i serwetki biodegradowalne. W żadnym wypadku styropianowe! Nie chcą nawet słyszeć o plastikowych mieszadełkach do kawy. Ostatecznie godzą się na drewniane patyczki – śmieje się Michał Merczyński, szef fundacji Malta. To właśnie dzięki „zielonym” argumentom zdołał przekonać Radiohead, by 25 sierpnia byli gwiazdą poznańskiego „Koncertu dla Ziemi”.

– Od dłuższego czasu robią wszystko, by „wyczyścić” swoje koncerty – potwierdza „Przekrojowi” Julie Calland, menedżerka Radiohead. – Każdy fan może śledzić te starania. Na swojej stronie internetowej muzycy gromadzą audyty ze wszystkich występów.

Z tych raportów wiemy, że do oświetlenia sceny Brytyjczycy wykorzystują oszczędną technologię LED, a organizatorom koncertów każą oddzielać odpady kuchenne, które nadają się do kompostowania. Firmy cateringowe muszą serwować warzywa z lokalnych upraw – nie tylko im, coraz częściej ten wymóg dotyczy także publiczności. Segregacja śmieci to oczywistość.

Nattura albo śmierć
Muzycy Radiohead już trzy lata temu sygnalizowali, że gdyby przyszło im wybierać pomiędzy naturą a fanami, postawią na matkę Ziemię. – Trasy koncertowe to nieodzowny element mojej pracy, ale pożera on absurdalne ilości energii. Jeśli sytuacja się nie zmieni, rozważamy rezygnację z występów – ostrzegał lider grupy Thom Yorke na łamach „Guardiana”.

A faktycznie jest się czym przejmować. – Za sprawą dużej międzynarodowej trasy do atmosfery trafia około 15 tysięcy ton CO2 – to tyle, ile rocznie emituje trzy tysiące samochodów – mówi nam Michael Martin, szef amerykańskiej agencji MusicMatters, która już od 16 lat oferuje muzykom „zielone” usługi doradcze.

Przemieszczając się między kontynentami, Radiohead do niedawna zabierało ze sobą góry sprzętu. – Tradycyjnie woziliśmy samolotami 20 ton aparatury. W końcu narzuciliśmy sobie politykę „bez frachtu lotniczego”. Ale transport morski wymuszał trzytygodniowe przestoje pomiędzy koncertami, potrzebowaliśmy więc planu B. Ostatecznie zbudowaliśmy dwa identyczne systemy sceniczno-oświetleniowe w USA i Europie, a sprzęt nagłośnieniowy wynajmujemy na miejscu. Nie da się niestety zastąpić unikatowych 12 gitar, ale i tak dzisiaj przerzucamy między kontynentami mniej niż tonę sprzętu! – chwali się zespół na swoim blogu.

1 2 3 4

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

2009.09.03 21:20

Liczyłem choć na notkę w dziale "nie piszemy o...". Przekrój przewertowany i... szkoda :(

Wszystkie

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści