Strona główna > Kultura > Muzyka > Kulisy Malty, czyli ninja w rozkroku
28.05.2009
Kulisy Malty, czyli ninja w rozkroku

Rozmawia Mariusz Herma

Słuchamy muzyki 
i mamy marzenia 
– mówi Michał 
Merczyński, szef 
fundacji Malta, 
która w tym roku spełnia marzenia 
polskich fanów rocka

„Przekrój”: – Czuje się pan bohaterem?
Michał Merczyński: – Nie za bardzo (śmiech). Ja się niezmiernie cieszę, że kolejnym po Nelly Furtado „Koncertem dla Ziemi”, którego pomysłodawcą jest miasto Poznań, a organizatorem fundacja Malta, jest właśnie Radiohead. To będzie wielkie muzyczne wydarzenie. Jesteśmy przygotowani na przybycie jakichś 50 tysięcy widzów.

   Jak wyglądały negocjacje z zespołem?
– Były trudne i długie. Zaczęły się pod koniec 2008 roku, a w pierwszych miesiącach obecnego rozmawialiśmy już o szczegółach dotyczących finansów, miejsca czy warunków produkcji.

   Zwykle decydującą siłę przekonywania mają pieniądze, ale chyba nie w przypadku Radiohead?
– Pieniądze to nie wszystko. Nie bez znaczenia jest ekologiczny wydźwięk tego koncertu, chociaż z tego względu musimy spełnić pewne szczególne wymagania. Generatory prądu muszą być zasilane odpowiednim paliwem, a jednorazowe naczynia spełniać odpowiednie normy. Mówiąc kolokwialnie, to żaden pic, oni naprawdę są tak proekologiczni. Zadecydowało także coś, co nazwałbym siłą spokoju. No i długa tradycja Malty. Ten festiwal to przecież 20 lat rozmaitych doświadczeń: od widowiskowych plenerowych przedsięwzięć aż po rozbudowane premiery teatralne i telewizyjne.

   I „Americanę na Malcie” przed trzema laty.
– To był taki strzał, który od razu wprowadził na polski rynek cztery zespoły tego nurtu. Zaczęło się od spotkania w Nowym Jorku z Antonym, który stwierdził, że chciałby kiedyś wystąpić wspólnie ze swoimi muzycznymi przyjaciółmi – CocoRosie i Devendrą Banhartem. Animal Collective osobiście poznał dopiero w Poznaniu, ale bardzo ich sobie cenił. Znów więc zadecydowały dobre relacje, a nie pieniądze.

   O Radiohead walczyło wiele festiwali, ale skąd pomysł na Nine Inch Nails?
– Cóż mogę powiedzieć: słuchamy muzyki i mamy marzenia! NIN otworzy nam Maltę, a swego rodzaju suplementem będzie koncert Jane’s Addiction, o których myślałem już od paru dobrych lat. Niestety, nie wystąpią razem, jak to robią w innych krajach pod nazwą NinJa. My będziemy mieli ninję w pewnym rozkroku. Za to Jane’s Addiction zagra w pełnym składzie z Perrym Farrellem i Dave’em Navarro.

   To jakie ma pan jeszcze marzenia?
– Na to mnie pan nie namówi, nie chcę się potem wycofywać z obietnic. Ale chodzi mi parę nazwisk po głowie i myślę, że za sprawą fundacji Malta zobaczymy jeszcze w Poznaniu parę fajnych rzeczy.   

Rozmawiał Mariusz Herma

Trupy wszystkich krajów – łączcie się! W tym roku trudno w to
 uwierzyć, ale Malta jest przede wszystkim festiwalem teatralnym. W dniach 22–26 czerwca codziennie będziecie mogli wziąć udział w kilku przedstawieniach, performance’ach i wystawach – o ile zawczasu opanujecie logistykę poruszania się pomiędzy artystycznymi centralami Poznania.

wpisz swój komentarz

Tytuł: Pseudonim:  
Treść: E-mail:

Zapisz

Wydawnictwo "Przekrój" sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy łamiących polskie prawo lub zasady dobrego wychowania.  

komentarze do artykuŁu

Brak opinii.

skala ocen "Przekroju"

6.gif    wybitne 

5.gif    bardzo dobre

4.gif    warto

3.gif    przeciętne

2.gif    słabe

1.gif    dno

Koniecznie przeczytaj








„Przekrój” 35/2010 

okladka_mini_35.jpg W sprzedaży od wtorku, 31 sierpnia 2010 roku

Przeszczep życia
• Palikot do Miecugowa: Idę po władzę!
• Coppola, Spielberg, Scorsese - wszyscy wypaleni

Kliknij tutaj, aby zobaczyć spis treści