|
Z Pandory wieje nudą
Karolina Pasternak „Avatar” to najnowsza technologia w służbie banału Szkoda, że prace nad technologią potrzebną do nakręcenia tego filmu zajęły Jamesowi Cameronowi aż 12 lat. Gdybyż można było zobaczyć nakręconego w tej technice „Władcę pierścieni” albo „Piratów z Karaibów”! Rozkoszować się jednocześnie pięknym obrazem, wciągającą historią i poczuciem humoru autorów! „Avatarowi” tych dwóch ostatnich całkowicie zabrakło. Nauczony doświadczeniem „Titanica” Cameron, pisząc scenariusz „Avatara”, postawił na młodocianego widza. W końcu plakaty i kalendarze z wizerunkiem Rose (Kate Winslet) i Jacka (Leonardo DiCaprio) zaklejały pokoje nastolatków jeszcze długo po premierze hitu. To ta grupa w dużej mierze zadecydowała o sukcesie filmu. Bajkowy infantylizm scenopisarski Camerona w „Avatarze” daje o sobie znać jeszcze boleśniej. Fabuła skonstruowana jest na przewidywalnych zasadach: dobro musi wygrać ze złem, miłość do obcego zwyciężyć strach przed wykluczeniem z rodziny, zwycięstwo bohatera musi zostać okupione śmiercią najwierniejszych towarzyszy. Banalna jest także towarzysząca całości metafora. Od pierwszych scen nachalnie sugeruje się, że atakowana przez ludzi Pandora, posiadająca wielkie pokłady drogocennego paliwa, to Irak, ewentualnie Ameryka, z której osadnicy wyparli Indian. Czepiam się? Jeśli tak, to tylko dlatego, że mizerny scenariusz w przypadku akurat tego projektu pociągnął za sobą na dno całą (czarującą!) resztę. No bo co z tego, że po raz pierwszy zobaczyłam w kinie upragnione „literki za postaciami” (wrażenie trójwymiarowości jest tak realistyczne, że bohaterowie są bliżej nas niż napisy), że niemal czułam łaskotanie delikatnych kwiatków ze świętego drzewa Na'vian, że w paru momentach zasłoniłam rękoma twarz przed pnączami i paprociami atakującymi przedzierającego się przez gąszcze Pandory Jake'a Sully'ego; i wreszcie, że mimika przetworzonych komputerowo aktorów wreszcie wyrażała ludzkie emocje. Nudna i przewidywalna fabuła psuła niemal całą frajdę. Naprawdę szkoda, że prace nad technologią potrzebną do nakręcenia tego filmu zajęły Cameronowi aż 12 lat. Obcując tak długi czas z Jake'm Sully'm nabrał niebezpiecznego przekonania, że jak bohater jego bajki może przewodzić rewolucji samodzielnie. Życie to nie bajka. Nawet jeśli czasem kończy się happy-endem, takim jak na przykład - także przewidywalne - wyniki „Avatara” w box-office'ach *. Karolina Pasternak Tylko na www.PRZEKROJ.PL * W momencie pisania tego tekstu, a więc w zaledwie dziesięć dni od premiery, zdążył zarobić 617 milionów dolarów, podczas, gdy kosztował prawie 400 wpisz swój komentarzkomentarze do artykuŁu2010.01.12 23:09
pozwolę sobie zacytować niezwykle trafne słowa red E.Bendyka: "Ważniejsze są miliony widzów, którzy krytykom nie uwierzyli, a pytani o wrażenia po zakończeniu projekcji, zazwyczaj... 2010.02.04 19:15
albo po co chodzimy do galerii? do zoo? bo jednak czasem ważne jest to co widać a nie tylko fabuła! i pod tym względem ten film jest rewelacyjny, mimo że prawie o niczym. PS. w pierwszych... sz
2010.01.24 08:56
Cóż mizernego i infantylnego w pięknej historii o symbiozie planety z istotami na niej mieszkajacymi? Cóż... od wieków wychowujemy sie "na bajkach", myślę, że ta jest cudowna. :) 2010.01.09 10:27
Gdzie tu Irak Pani Karolino? Moim zdaniem nie tyle czepia się Pani, co raczej brak Pani pomysłu na krytykę. Bo przecież należy w piśmie takim jak "Przekrój" skrytykować zjawisko tak... MONika
2009.12.30 11:43
ja się nie wybieram ponieważ "tego właśnie się obawiałem" poczekam aż odpalą w megaszicie na polsacie tfu polszicie!!!!!hepinjujer lanie z wiatrem
2010.01.07 21:45
Banalną byłaby ta metafora, gdyby sprawa inwazji na Irak, czy ludobójstwa Indian była w świadomości ogólnoświatowej rozliczona, a nie jest. Cameron doskonale trafił w nierozwiązane i... 2010.01.02 20:24
po co do każdego filmu przypisywać jakieś ideologie? Można się czepiać, ale po co? James Cameron naprawdę sie postarał april
2010.01.02 13:55
zgadzam sie w 100% - banalny scenariusz polozyl swietne kino. Niestety mialo zapierac dech w piersiach, a dostalismy zaparc, od smiechu! :) 2009.12.31 10:03
Radzę trochę bardziej świadomie wybierać filmy i wiedzieć co się ogląda. avatar to baśń, bajka i to oczywiste, że jej fabuła opierać się bedzie na arechetypach postaci i... 2009.12.30 23:50
hm, dziwne bo z moich wiadomości wynika że kosztował ok 230 mln? cyferki się mieszają ? kammiakadze
skala ocen "Przekroju"
|
|